Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ) upoważnia obywateli krajów członkowskich Unii Europejskiej oraz Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu – Islandii, Liechtensteinu, Norwegii i Szwajcarii – do skorzystania z nieodpłatnej opieki medycznej w tych krajach. Dokument działa w placówkach publicznej ochrony zdrowia. Polski Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje średnio 3 miliony takich kart rocznie.
Jeśli podczas wyjazdu za granicę zdarzy się konieczność udzielenia pomocy medycznej, a pacjent nie wziął ze sobą EKUZ, będzie musiał opłacić świadczenia samodzielnie. Możliwe jest jednak ubieganie się o zwrot kosztów leczenia nawet przez tych, którzy karty nie mają.
– Osoby ubezpieczone lub posiadające prawo do świadczeń finansowanych ze środków publicznych mogą złożyć do NFZ wniosek o zwrot poniesionych kosztów, załączając do niego rachunek lub fakturę i dokument potwierdzający opłacenie świadczeń – wyjaśnia Sylwia Wądrzyk, rzecznik prasowy NFZ.
Kwota zwrotu jet określana na podstawie prawa obowiązującego w państwie leczenia i jeśli funkcjonuje tam tzw. system współpłacenia, może być niższa od poniesionych kosztów.
Karta EKUZ nie pokrywa leczenia planowego i nie gwarantuje darmowej pomocy medycznej.
– Gwarantuje świadczenia na zasadach leczenia mieszkańców danego kraju – tłumaczy Sylwia Wądrzyk. W przypadku zachorowania na koronawirusa we wszystkich krajach pomoc zostanie udzielona na takich samych zasadach jak obywatelom danego kraju. Koszty transportu sanitarnego do Polski pokrywa pacjent.
Czytaj więcej
Uprawnia do korzystania z publicznej służby zdrowia w krajach europejskich i pomaga obniżyć koszty ubezpieczenia turystycznego. Po Europie warto po...
Wybrane płatne świadczenia za granicą
Z kartą EKUZ pacjent traktowany jest jak obywatel danego kraju. I tak za leki i szpital zapłacić trzeba w Chorwacji, Czechach, Niemczech i Słowacji. U naszych sąsiadów z południa płatne są także wizyty u specjalistów. Za stomatologa w Czechach, Chorwacji, Francji, Słowacji, w których karta jest ważna, zapłacić będzie musiał pacjent. W niektórych krajach nawet wizyta u lekarza pierwszego kontaktu jest płatna – mowa o Francji i Chorwacji. Co ważne, zwłaszcza podczas zimowych wypoczynków, w Czechach i Słowacji zapłacimy także za ratownictwo górskie. Na Węgrzech wysokość dopłat do leczenia ustala świadczeniodawca. We wszystkich krajach UE i EFTA transport medyczny do Polski jest całkowicie płatny przez pacjenta.