Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła wczoraj postępowanie w sprawie przecieków ze śledztwa smoleńskiego. Oznacza to, że Marek Pasionek, który w Wojskowej Prokuraturze Okręgowej nadzorował postępowanie w sprawie katastrofy smoleńskiej, nie będzie miał postawionych żadnych zarzutów.
Informację o umorzeniu pierwszy podał portal tvn24.pl. Śledztwo było następstwem m.in. publikacji "Rz" dotyczących unieważnienia przez Rosjan protokołów przesłuchań rosyjskich kontrolerów oraz nieprawidłowości podczas sekcji zwłok prezydenta Lecha Kaczyńskiego. - Prokuratura uznała, że publikacje miały znikomą społeczną szkodliwość oraz że nie ma dowodów, by prokurator Pasionek przekazywał informacje dziennikarzom - mówi "Rz" Monika Lewandowska, rzecznik prokuratury.
Zobacz »
»
Drugim wątkiem było spotkanie Marka Pasionka, wraz innymi osobami, z przedstawicielami amerykańskich służb specjalnych w związku ze śledztwem smoleńskim. Sam prokurator ani inne osoby biorące w nim udział (m.in. byli szefowie ABW Bogdan Święczkowski i Grzegorz Ocieczek) nigdy nie zaprzeczali, że do takiego spotkania doszło. Zaprzeczali jednak, by przekazywali Amerykanom tajne informacje, a tylko prosili, by służby USA przekazały Polakom posiadane materiały. Chodziło m.in. o zdjęcia satelitarne z miejsca katastrofy. Prokuratura uznała, że też w tej sprawie Pasionek nie dopuścił się przestępstwa.
Postanowienie prokuratury jest prawomocne i nie przysługuje na nie zażalenie nawet prokuraturze wojskowej, która je wszczęła. Rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk Zbigniew Rzepa nie chciał komentować decyzji prokuratury. Poinformował jedynie, że w związku z tą sprawą został skierowany wniosek do sądu dyscyplinarnego o ukaranie prokuratura Pasionka. - To postępowanie jest niejawne - informuje płk Rzepa. Pół roku temu, gdy prokuratura wszczęła sprawę, Pasionek został zawieszony w czynnościach. Mimo zawieszenia postępowania to ostatnie wciąż obowiązuje.
Prokurator Pasionek jest zadowolony. - Od początku byłem przekonany, że to postępowanie będzie umorzone, bo ja nie popełniłem żadnych czynów karalnych - mówi "Rz". Zapowiada, że teraz w związku z tą sprawą sam podejmie kroki na drodze prawnej.
Więcej» Prawnicy, doradcy i biegli » Sądownictwo dyscyplinarne