Przypomnijmy, iż Kodeks Napoleona obowiązywał w Polsce na terenach dawnego Królestwa Kongresowego aż do 1946 r. Jeden z jego przepisów przewidywał domniemanie własności państwowej dla wszystkich gruntów o nieuregulowanej sytuacji prawnej (art. 713).

Takie uregulowanie wykorzystały władze Łodzi, które powołując się na ten przepis złożyły wniosek o ustanowienie księgi i wpis własności jednej z działek na terenie miasta. Nigdy wcześniej nie była dla niej założona księga wieczysta, a w dostępnych rejestrach i ewidencjach nie było żadnych informacji o dawnych właścicielach.

Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego, który w odpowiedzi na pytanie (sygn. III CZP 29/13) uznał, że przepis Kodeksu Napoleona może być samodzielną podstawą do dokonania wpisu w księdze wieczystej prawa własności na rzecz Skarbu Państwa.

Dobro publiczne

Inaczej zakończyła się, natomiast podobna sprawa przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Reprezentujący Skarb Państwa Prezydent Warszawy wnioskowała o założenie księgi wieczystej dla 105-metrowej działki położonej w mieście, i wpisanie w nowo założonej księdze wieczystej Skarbu Państwa jako właściciela.

Sąd Rejonowy odrzucił, jednak ten wniosek, ponieważ Prezydent Warszawy nie przedłożyła żadnych dokumentów stwierdzających nabycie przez Skarb Państwa własności działek, a z załączonych do wniosku wypisu z rejestru gruntów wraz z wyrysem z mapy ewidencyjnej gruntów wynikało m.in., że właściciel przedmiotowych działek jest nieustalony.

Ponadto sąd wyjaśnił, iż powołanie się na art. 713 Kodeksu Napoleona w sposób dostateczny nie wykazuje, że przedmiotowa nieruchomość stanowi dobro publiczne. Natomiast do kognicji sądu wieczysto-księgowego nie należy prowadzenie postępowania dowodowego w celu dokonania ustaleń w zakresie materialne prawnej podstawy wpisu.

"Nie miała pana"

Wyrok ten podtrzymał Sąd Okręgowy w Warszawie, który zwrócił uwagę, iż art. 713 Kodeksu Napoleona co prawda nie wymagał wykazania przez Skarb Państwa, że władał nieruchomością, do której rości sobie prawo własności, a jedynie przesłanki, że ta nieruchomość cyt.: „nie miała pana", jednakże w dacie obowiązywania jeszcze tego przepisu. Z uwagi na to, że na tę okoliczność nie jest możliwe przedstawienie dokumentu, podlega ona badaniu, co jednak wykracza poza kognicję sądu wieczystoksięgowego.

W ocenie Sądu Okręgowego jest co prawda dopuszczalne co do zasady, przyjęcie wyłącznie przepisu prawa jako samoistnej podstawy nabycia własności, jednak taka możliwość istnieje tylko wtedy, gdy nie ma żadnych wątpliwości co do stanu prawnego nieruchomości. - Tymczasem wątpliwości co do stanu prawnego nieruchomości objętej wnioskiem zdaje się dostrzegać również wnioskodawca proponując jej usunięcie poprzez dokonanie ogłoszeń w trybie art. § 24 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 17 września 2010r. w sprawie prowadzenia ksiąg wieczystych i zbiorów dokumentów Zasadnie jednak Sąd Rejonowy ocenił tę propozycję za niedopuszczalną, słusznie podnosząc – z powołaniem się na pogląd wyrażony w postanowieniu Sądu Najwyższego z 19 marca 2009r., sygn. akt IV CSK 311/08 – że zakresem działania tej regulacji objęta jest sytuacja, gdy osoba składająca wniosek o założenie księgi wieczystej dysponuje dokumentem wskazującym, ze najprawdopodobniej jest właścicielem, jednakże nie są to dokumenty wystarczające do założenia księgi wieczystej i wpisania jej prawa w trybie „zwykłym". Takich dokumentów zaś wnioskodawca nie przedstawił ani się na nie nie powoływał – wyjaśnił Sąd Okręgowy.