Kiedy przedawniają się opłaty za pobyt w domu pomocy społecznej

Należności za pobyt w domu pomocy społecznej powinny być wyegzekwowane przed upływem trzech lat od wydania decyzji ustalającej ich wysokość i osoby zobowiązane.

Publikacja: 11.12.2014 08:40

Kiedy przedawniają się opłaty za pobyt w domu pomocy społecznej

Foto: Fotorzepa, Marian Zubrzycki

Po przekroczeniu tego terminu należności ulegają przedawnieniu.

Według art. 61 ust. 2 ustawy o pomocy społecznej mieszkaniec DPS ponosi odpłatność w wysokości nie większej niż 70 proc. swojego dochodu. Jeżeli nie pokrywa to pełnego kosztu pobytu, dopłacać mają krewni w linii prostej w ustalonej ustawowo kolejności.

Gdy i to nie wystarcza, odpłatność w wysokości różnicy między średnim kosztem utrzymania w DPS a wnoszonymi opłatami osób bliskich ponosi gmina, z której dana osoba zastała skierowana do DPS. Gminie, która wnosi takie opłaty również zastępczo, w razie niewywiązywania się osób zobowiązanych ustawowo do ponoszenia kosztów pobytu w DPS, przysługuje prawo dochodzenia zwrotu wyłożonych pieniędzy.

Niekiedy zdarza się jednak, że osoby zobowiązane do ponoszenia kosztów nie mogą lub nie chcą płacić.

W 2009 r. dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Głogowie wydał decyzję ustalającą 1,3 tys. zł miesięcznej opłaty za pobyt w DPS nieżyjącej już Zofii H. Decyzja stała się ostateczna 24 kwietnia 2009 r. Na jej podstawie prezydent Głogowa wystawił dwa upomnienia: w 2009 r. i w 2012 r. Łącznie za okres od 1 listopada 2008 r. do 30 września 2012 r. mieszkaniec Legnicy Marian H. miał zapłacić za pobyt matki w DPS przeszło 61 tys. zł. Ponieważ upomnienia nie poskutkowały, 14 marca 2013 r. wystawiono tytuł wykonawczy i przekazano go naczelnikowi urzędu skarbowego w Poznaniu.

Z powodu długotrwałego postępowania, opłaty okazały się nieściągalne

Marian H. zgłosił zarzuty do postępowania egzekucyjnego, gdyż jego zdaniem został nieprawidłowo obciążony opłatami. Gdy zarzuty uznano za nieuzasadnione, złożył zażalenie do samorządowego kolegium odwoławczego i skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu. Sąd stwierdził, że organ egzekucyjny nie jest uprawniony do merytorycznego badania decyzji o ustaleniu opłat za pobyt w DPS – i oddalił skargę.

Nieprawidłowości dopatrzył się dopiero Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrujący skargę kasacyjną Mariana H. – Ustawa o pomocy społecznej przewiduje w art. 104 ust. 5, że należności z tytułu wydatków na świadczenia pomocy społecznej ulegają przedawnieniu z upływem trzech lat, licząc od dnia, w którym decyzja ustalająca te należności stała się ostateczna – przypomniał sędzia Jan P. Tarno. Decyzja ustalająca odpłatność za pobyt Zofii H. w DPS stała się ostateczna 24 kwietnia 2009 r., ale tytuł wykonawczy wystawiono dopiero 14 marca 2013 r., czyli po prawie czterech latach. Obowiązek zwrotu wydatków za pobyt Zofii H. w DPS uległ więc przedawnieniu – orzekł NSA. Z tego powodu uchylił wyrok WSA i decyzje administracyjne.

Marian H. nie musi więc płacić za matkę. Gmina, która to za niego zrobi, nie będzie mogła żądać zwrotu pieniędzy. Dla instytucji i urzędów zajmujących się pomocą społeczną wyrok NSA powinien więc być sygnałem alarmowym. Tłem tej sprawy jest bowiem niechęć do ponoszenia kosztów opieki nad bliskimi. Ale sednem – przestrzeganie wymogów formalnych, żeby do takich sytuacji nie dochodziło.

Sygnatura akt: I OSK 2218/14

Sądy i trybunały
Sędzia Piebiak może stracić immunitet. Oskarża go były lider KOD
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Konsumenci
Frankowicze mają nowy sposób na banki. Donoszą do prokuratury
Podatki
Ryczałtowcy chcą dzielić biznes, by obniżyć składkę zdrowotną
Praca, Emerytury i renty
Będzie dodatkowa waloryzacja emerytur i rent. Rząd odsłania karty
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Nieruchomości
Mieszkania społeczne. Koniec wyodrębniania na własność