Do wypadku doszło 5 lipca w rejonie ronda Zesłańców Syberyjskich. Autobus linii 186, należący do Miejskich Zakładów Autobusowych, w czasie kursu uczestniczył w serii kolizji, taranował kolejne pojazdy, a ostatecznie zjechał z jezdni i wjechał w rejon schodów prowadzących do przejścia podziemnego. W efekcie uszkodził siedem samochodów, sześć osób zostało poszkodowanych, a dwie – w tym jedna nieletnia – zostały przewiezione do szpitala.

Rzecznik Komendanta Stołecznego Policji podkom. Jacek Wiśniewski poinformował, że za kierownicą autobusu siedział 58-letni Polak, Czesław Ś. Był trzeźwy, badanie narkotestem również dało wynik negatywny.

Czytaj więcej

BMW tnie na górze. Pod nóż idzie 100 dyrektorskich foteli

Wypadek na Rondzie Zesłańców Syberyjskich. Kierowca usłyszał zarzuty

Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ochota wszczęła w tej sprawie śledztwo. „W toku postępowania wykonano liczne czynności procesowe, w szczególności uzyskano opinię z zakresu badania stanu technicznego pojazdu marki Solaris, opinię biegłego z zakresu kryminalistycznych badań i rekonstrukcji wypadków drogowych, opinie toksykologiczne oraz dokonano analizy nagrań z monitoringu m.in. z autobusu. Analiza dotychczas zgromadzonego materiału dowodowego pozwoliła na sporządzenie postanowienia o przedstawieniu zarzutów kierowcy autobusu” – przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba.

W piątek Czesław Ś. usłyszał zarzuty między innymi sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym i spowodowania wypadku. Prok. Skiba zaznaczył, że aktualnie w toku postępowania ustalono 15 osób pokrzywdzonych.

Kierowca nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień. Prokurator zastosował wobec niego dozór policji oraz zakaz opuszczania kraju wraz z zatrzymaniem paszportu.

Rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej podkreślił, że konieczne jest przeprowadzenie jednorazowego badania sądowo-psychiatrycznego podejrzanego, a także uzyskanie uzupełniającej opinii toksykologicznej.