Czwórka amerykańskich żołnierzy zaginęła we wtorek po południu podczas ćwiczeń na litewskim poligonie w Podbrodziu. Poruszali się gąsienicowym pojazdem opancerzonym Hercules M88. Pojazd odnaleziono na dnie zbiornika wodnego. Przekazywane 26 marca informacje o odnalezieniu ciał żołnierzy okazały się nieprawdziwe. Reuters podał, że setki żołnierzy litewskich i amerykańskich z dziesiątkami pojazdów wciąż pracują na miejscu i przeczesują pobliski las.
Czytaj więcej
We wtorek Litewskie Siły Zbrojne poinformowały, że podczas ćwiczeń zaginęło czterech żołnierzy USA i pojazd gąsienicowy. Litewskie media donoszą, ż...
Gen. Roman Polko: Sądzę, że zaginieni Amerykanie na własną rękę szukali sposobu wyciągnięcia wozu
- To coś, co się zdarzało moim podwładnym czy nawet kolegom, podczas działań w trudnym terenie. Po prostu zgubili się i utopili wóz inżynieryjny. Pewnie wpadli w panikę, bo to nie jest racjonalne. W tej sytuacji trzeba starać się nawiązać łączność, pozostawać w miejscu, gdzie łatwo ich odnaleźć - powiedział były dowódca GROM Roman Polko.
Jego zdaniem na działania wojskowych mogło wpłynąć poczucie porażki związane z utratą pojazdu. - Sądzę, że szukali na własną rękę kontaktu czy sposobu wyciągnięcia tego wozu z tej trudnej sytuacji. (…) Pewnie gdzieś tam błądzą. Nie zdziwiłbym się, gdyby ktoś ich znalazł, tyle że po stronie białoruskiej - powiedział były dowódca GROM-u. Poligon jest oddalony o około 15-20 km od granicy z Białorusią.
Czytaj więcej
Trwają poszukiwania czterech amerykańskich żołnierzy, zaginionych podczas ćwiczeń na litewskim poligonie blisko granicy z Białorusią. Choć media na...
Gen. Roman Polko o problemach z terenem lesisto-bagiennym
- Góry czy teren lesisto-bagienny bardzo często działają w sposób zwodniczo na zmysły. Wydaje się, że „okrążę tę przeszkodę, będę na miejscu”. Jednak w pewnym momencie, kiedy ktoś szuka drogi obejścia, okazuje się, że znalazł, ale idzie w odwrotnym kierunku, niezamierzonym - tłumaczył gen. Polko.
- Tutaj sądzę, że nadajnik czy przyrząd, który pozwala lokalizować żołnierzy, był umieszczony w pojeździe, bo ktoś wyszedł z założenia, że jednak załoga nie opuszcza wozu, do którego jest przypisana. To był wóz zabezpieczenia technicznego, nie na pierwszej linii, który miał pomagać innym żołnierzom, gdyby ich pojazd się utopił, żeby go wyciągnąć i pomóc – wyjaśnił były dowódca GROM.
Zobaczyli „coś, czego nie powinni"? Gen. Polko: ta teoria raczej nie jest prawdziwa
Gen. Polko uspokajał, że teorie spiskowe, według których żołnierze zobaczyli coś, „czego nie powinni”, raczej nie pokrywają się z prawdą. Jego zdaniem tej tezie przeczy szeroko zakrojona akcja poszukiwawczo-ratownicza, w ramach której w pobliżu miejsca zaginięcia pracuje wielu innych wojskowych.
Zdaniem gen. Polki współczesnych żołnierzy „raczej nie cechuje duża umiejętność posługiwania się mapą, kompasem i radzenia sobie w sytuacji, kiedy tracą łączność z wyższymi przełożonymi”. - Amatorszczyzna od poziomu prezydenta Trumpa, który gdzieś na jakimś portalu komunikuje się w sprawach strategicznych, wojennych i włącza do tego dziennikarza, po ten poziom szeregowego żołnierza, gdzie też przełożeni nie potrafią dać czytelnego komunikatu. To sieje większy zamęt niż jest to zdarzenie tego warte – ocenił gen. Polko.
Poligon w Podbrodziu (lit. Pabradė), założony w latach 1904-1905, w okresie międzywojennym użytkowany był przez Wojsko Polskie. Ćwiczyły tu głównie jednostki stacjonujące na Wileńszczyźnie i Nowogródczyźnie. Po 1944 roku teren poligonu został przejęty przez Rosjan. Od 1993 roku jest centralnym poligonem armii litewskiej. Dziś stacjonuje tam około 1000 amerykańskich żołnierzy, tworzących dwa bataliony. Obecni są tam od 2019 r. na zasadach rotacji, głównie w ramach brygad pancernych.