Jak podają amerykańskie media, agencja stanowa (Maryland Transportation Authority) potwierdziła, że na moście doszło do "incydentu" oraz poinformowała, że ruch został skierowany w inne miejsce.
Katastrofa w Baltimore
Straż Wybrzeża Stanów Zjednoczonych potwierdziła, że doszło do zderzenia, nie podała jednak żadnych szczegółów.
Nagranie. W Baltimore statek uderzył w most, most się zawalił
W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym widać uderzenie statku w przęsło mostu oraz zawalenie się znacznego fragmentu konstrukcji. Według doniesień, do katastrofy doszło ok. godz. 1:30 czasu lokalnego. Z nagrania wynika, że na statku wybuchł pożar,
Czytaj więcej
W miarę wzrostu ruchu na morskich szlakach przybywa spektakularnych katastrof, w których wielkie kontenerowce uszkadzają lub wręcz niszczą mosty. O...
Z pierwszych informacji straży pożarnej wynika, że na moście w chwili wypadku mogło znajdować się siedmiu pracowników budowlanych oraz trzy lub cztery pojazdy osobowe. Na miejscu trwa akcja ratunkowa.
"Z powodu incydentu na Key Bridge na I-695 wszystkie pasy w obu kierunkach zostały zamknięte" - podało Maryland Transportation Authority w serwisie X (dawniej Twitter).
W Baltimore statek staranował most
O godz. 2:45 czasu lokalnego transmisja na żywo z kamer ukazujących most, dostępna w serwisie internetowym agencji, została wyłączona.
Jak dotąd brak informacji o ewentualnych ofiarach śmiertelnych katastrofy. Policja podała, że zawiadomienie o wydarzeniu dostała o godz. 1:35. Według tego źródła, po uderzeniu statku w most i zawaleniu się części przeprawy, w wodach rzeki Patapsco mogą znajdować się ludzie. Na miejsce wysłano nurków.
Statek przepływający pod Francis Scott Key Bridge w Baltimore, fotografia z 9 marca 2018 r.
Świadek katastrofy w Baltimore: Mostu już nie ma
Przedstawiciel władz hrabstwa Baltimore, Johnny Olszewski, oświadczył, że pozostaje w kontakcie z komendantem straży pożarnej oraz osobą odpowiedzialną za zarządzanie sytuacjami kryzysowymi. - Proszę, módlcie się za tych, którzy ucierpieli - powiedział.
"Chcecie wiedzieć, co to był za hałas? Statek uderzył w Key Bridge. Tonie. Mostu już nie ma" - powiedział na nagraniu opublikowanym w serwisie X świadek katastrofy.
Służby potwierdziły, że po zawaleniu się mostu do rzeki wpadły samochody. Według najnowszych doniesień, w wodzie mogło znaleźć się 20 osób. - Operacja potrwa wiele dni - powiedział agencji Reutera Kevin Cartwright, rzecznik straży pożarnej z Baltimore.
Gubernator Maryland Wes Moore ogłosił stan nadzwyczajny. Poinformował, że władze stanowe współpracują z międzyagencyjnym zespołem w celu szybkiego rozdysponowania zasobów federalnych. Na miejscu są też agenci Federalnego Biura Śledczego (FBI).
Most w Baltimore na fotografii z 14 października 2021 r.
Katastrofa w porcie w Baltimore. Przed uderzeniem w most załoga statku straciła kontrolę nad jednostką
Według agencji Reutera, statek, który uderzył w most w Baltimore, to wyczarterowany przez firmę Maersk, płynący pod banderą Singapuru kontenerowiec Dali, który zmierzał do Colombo. "Jesteśmy przerażeni tym, co wydarzyło się w Baltimore i myślami jesteśmy ze wszystkimi poszkodowanymi" - oświadczyła firma Maersk.
Po katastrofie w Baltimore na dnie wykryto samochody
Most w Baltimore, nazwany imieniem Francisa Scotta Keya, autora hymnu państwowego Stanów Zjednoczonych, "The Star-Spangled Banner", został otworzony w 1977 r.
Według medialnych doniesień, w czasie akcji ratunkowej uratowano dwie osoby, z których jedna jest "w bardzo poważnym stanie".
Część mostu im. Francisa Scotta Keya zawaliła się
ABC News podało, powołując się na raport amerykańskiego wywiadu, że podczas wychodzenia z portu kontenerowiec "stracił napęd", a załoga poinformowała przedstawicieli stanu Maryland, że straciła kontrolę nad statkiem. Według władz Baltiomore, po uderzeniu jednostki w przęsło, co najmniej siedem pojazdów wpadło do wody.
Wypadek w Baltimore może być najtragiczniejszą katastrofą mostu w USA od 2007 r., gdy po tym, jak most będący częścią drogi I-35W w Minneapolis runął do rzeki Mississippi, zginęło 13 osób.
Most w Baltimore częściowo się zawalił