Mieszkańcy województwa lubuskiego i warmińsko –mazurskiego najlepiej oceniają swoje bezpieczeństwo ekonomiczne mierzone wskaźnikiem opracowanym przez ekspertów Katedry Prawa i Ekonomii Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Kaliskiego. Jak jednak dowodzą ogłoszone we wtorek wyniki drugiej edycji badania „Barometr bezpieczeństwa ekonomicznego gospodarstw domowych” (BBE), które w I połowie tego roku objęło prawie 2,4 tys. uczestników ogólnopolskiego panelu badawczego Ariadna, dorośli Polacy z reguły lepiej oceniali swą sytuację i przyszłość finansową niż jesienią zeszłego roku.
Czytaj więcej
Czy po deszczu pieniędzy dla pracowników wystrzeli nam konsumpcja prywatna – to był jeden z zakładów ekonomistów na 2024 r. Trzeci kwartał przyniós...
Ogólny wskaźnik BBE, który w skali 0-1 pkt. mierzy różne aspekty kondycji finansowej Polaków, wzrósł w tym roku do 0,48 pkt - czyli prawie o połowę w porównaniu z jesienią 2023 r. gdy wynosił 0,33 pkt. I to pomimo nagłaśnianej w pierwszych miesiącach roku fali zwolnień grupowych.
Polacy rzadziej się martwią o swoją ekonomiczną przyszłość
- Poprawę subiektywnego poczucia bezpieczeństwa ekonomicznego odnotowaliśmy we wszystkich regionach Polski i nie widać tu istotnych różnic wyraźnie dzielących Polskę na zachodnią i wschodnią - zaznacza dr Arkadiusz Derkacz, ekonomista z Uniwersytetu Kaliskiego i szef zespołu UK, który wspólnie z badaczami z Uniwersytetu Szczecińskiego przygotował analizę badania.
Jak z niej wynika, swoje możliwości i perspektywy zakupowe najlepiej oceniają mieszkańcy woj. lubuskiego (BBE na poziomie 0,51 punktu), czyli regionu, który ma jedne z najniższych wskaźników bezrobocia rejestrowanego w Polsce (4,3 proc. w październiku br.) i wielu mieszkańców pracujących za euro w Niemczech. Jednak drugie miejsce pod względem ogólnego bezpieczeństwa ekonomicznego gospodarstw domowych zajęło woj. warmińsko- mazurskie (BBE wynosi niemal 0,5 pkt), które z kolei jest jednym z regionów o najwyższym wskaźniku bezrobocia (7,9 proc. w październiku).
Czytaj więcej
Udział osób pracujących lub poszukujących pracy jest wśród imigrantów z Ukrainy wyższy niż wśród Polaków – wynika z raportu NBP. Wśród Białorusinów...
Jest ono wyższe niż w dwóch regionach plasujących się w końcówce zestawienia; w województwie lubelskim (0,46 pkt BBE) i w Wielkopolsce (BBE-0,47 pkt), która ma najniższe bezrobocie rejestrowane w Polsce nie licząc Warszawy. Choć w październiku stopa bezrobocia wynosiła w Wielkopolsce zaledwie 2,9 proc., to ogólne poczucie bezpieczeństwa ekonomicznego też należało tam do najniższych w Polsce.
Zamożni częściej czują się ubożsi
Dr Derkacz zwraca uwagę na rozbieżności w subiektywnej ocenie możliwości i perspektywy zakupowych widoczne zarówno w regionach jak i w różnych grup społecznych. Aż 30 proc. uczestników badania w Wielkopolsce ma to poczucie mierzone BBE na wyższym poziomie niż regionalna średnia. Podobnie jest na Podlasiu i na Lubelszczyźnie. Z kolei duża grupa mieszkańców woj. warmińsko-mazurskiego, bo co czwarty ocenia swoją sytuację ekonomiczną zdecydowanie gorzej niż ogół badanych w regionie.
Podobne różnice widać wśród najlepiej zarabiających Polaków (powyżej 10 tys. zł miesięcznie). Co prawda ogólny wskaźnik BBE jest tam najwyższy (0,53 pkt), ale nie aż tak radykalnie wyższy niż w przypadku osób, których dochód „na rękę” jest na poziomie płacy minimalnej czy też poniżej (0,46- 0,47 pkt).
Jak wyjaśnia dr Derkacz, duża część spośród najlepiej zarabiających Polaków ma poczucie bezpieczeństwa finansowego znacząco poniżej średniej dla tej grupy.
Czytaj więcej
Saxo Bank przedstawił swoje coroczne Szokujące Prognozy, czyli serię projekcji, które wydają się mało prawdopodobne, ale których spełnienie może wy...
Zdaniem dr Magdaleny Kalisiak-Mędelskiej, współautorki analizy, może to być związane z większymi zobowiązaniami finansowymi i presją utrzymania wysokiego standardu życia wśród dobrze zarabiających osób, które w badaniach przejawiają też mniejszą tolerancję na inflację. Również w badaniu BBE to właśnie osoby z najwyższymi dochodami najczęściej określały ceny różnych dóbr jako absurdalnie wysokie, choć jednocześnie przyznawały, że stać je na takie wydatki.
Jak przypomina Arkadiusz Derkacz to jednocześnie osoby o wysokich zarobkach mają często większą skłonność (a także możliwości) do oszczędzania i inwestycji. Wzrost inflacji, w tym kosztów utrzymania n.p. kilku nieruchomości, zmniejsza dostępne środki. Jak zwracają uwagę współautorki analizy, nasze potrzeby zakupowe są często uzależnione od środowiska w którym żyjemy. więc dobrze zarabiające osoby - pod presją chęci zdobycia akceptacji swego środowiska - żyją niekiedy ponad stan.
Lepiej żyje się w średnich miastach?
Z kolei Polacy o najniższych dochodach, którzy w badaniu wykazują większą tolerancję na inflację rzadziej narzekając na drożyznę, częściej przyznają, że na wiele dóbr ich po prostu nie stać. Pomimo to ich wskaźnik poczucia bezpieczeństwa ekonomicznego (0,46 pkt) niewiele odbiega od ogólnopolskiej średniej. Jak wyjaśnia współautorka analizy Anna Ludwiczak, wynika to z mniejszych potrzeb osób o najniższych dochodach, które ograniczają się zwykle do zakupu podstawowych dóbr. Nie bardzo mają więc z czego rezygnować.
Czytaj więcej
Patrzymy na kapitał społeczny znacznie szerzej i pokazujemy, że nie jest z nim tak źle, jak to sugerują badania ogólnego zaufania – mówi Agnieszka...
Nie bez znaczenia jest też szybki wzrost płacy minimalnej w ostatnich latach który przewyższał tempo inflacji. Dwukrotna podwyżka pensji minimalnej w ciągu roku mogła poprawić poczucie bezpieczeństwa ekonomicznego kilku milionów Polaków, którzy zarabiają płacowe minimum lub nieco więcej. Szczególnie osób ze średnich miast, których mieszkańcy mają znacznie większe poczucie bezpieczeństwa ekonomicznego niż mieszkańcy wsi i dużych miast. (Tym drugim mocno się dał we znaki silny wzrost kosztów mieszkaniowych).
Jednak wzrost płacy minimalnej w warunkach spowolnienia gospodarczego i presji firm na cięcia kosztów uderzał z kolei w wielu nieco lepiej zarabiających Polaków, dla których nie starczało już pieniędzy na podwyżki. A to, przy wysokiej wciąż inflacji, obniża ich poczucie bezpieczeństwa ekonomicznego.
Z badania BBE wynika, że na poczucie bezpieczeństwa finansowego duży wpływ ma też wiek i wykształcenie (im wyższe tym BBE większe) a także rodzaj zatrudnienia. Nie jest zaskakujące, że najbardziej pewne swych możliwości i perspektyw zakupowych są osoby prowadzące własną działalność gospodarczą a także te zatrudnione na umowę o pracę , co – zdaniem autorów raportu - może być związane z większą kontrolą nad własną sytuacją zawodową i finansową. Dużo trudniej o nią u osób bezrobotnych i pracujących na umowę-zlecenie.