Reklama

Stolica dla PO, Kraków dla PiS

Świetne wyniki Danuty Hübner (PO) i Zbigniewa Ziobry (PiS). SLD w wielu regionach zaskakuje wysokim poparciem

Aktualizacja: 27.03.2009 02:04 Publikacja: 26.03.2009 17:47

Zbigniew Ziobro

Zbigniew Ziobro

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski

Liderzy PO wygrywają w Warszawie, na Pomorzu i Dolnym Śląsku. Zbigniew Ziobro (PiS) w Małopolsce – to wyniki pierwszego sondażu „Rz” przed wyborami do europarlamentu.

W najbardziej prestiżowych pojedynkach między PO i PiS, w Krakowie i Warszawie na razie 1:1. Kandydatka PO Danuta Hübner wygrywa w stolicy (35 proc.). A były minister sprawiedliwości jest faworytem w okręgu małopolsko-świętokrzyskim. Ziobrę popiera 35 proc. badanych. Na jego rywalkę z listy PO Różę Thun głosować chce zaledwie 13 proc. – Wyniki mnie cieszą, ale podchodzę do nich z pokorą – mówi „Rz” Ziobro.

Dobre rezultaty Hübner i Ziobry nie dziwią politologów. – Ziobro pokonał już w Krakowie tak znanych polityków Platformy jak Rokita i Gowin. Trudno sobie wyobrazić, by teraz mógł przegrać – uważa dr Bartłomiej Biskup z UW.

– Te wybory będą pojedynkiem na znane nazwiska. Strategia PO polegająca na przyciąganiu takich osób jak pani Hübner może być strzałem w dziesiątkę – ocenia dr Jarosław Flis z UJ.

Politycy PO prowadzą też w Gdańsku i Wrocławiu, chociaż ich wyniki nie są już tak spektakularne. – Biorąc pod uwagę skład całej listy w okręgu, przewaga Platformy nad konkurencją będzie jeszcze większa – zapowiada prowadzący we Wrocławiu Jacek Protasiewicz z PO.

Reklama
Reklama

Na Dolnym Śląsku słabo wypada „jedynka” PiS, były minister edukacji Ryszard Legutko. Wyprzedza go nie tylko kandydat PO, ale też SLD i PSL. – Kandydaci jeszcze nie zostali ogłoszeni. Ludzie nie wiedzą, kto i skąd będzie startował – bagatelizuje wynik Jarosław Zieliński, sekretarz generalny PiS.

Niespodzianką są dobre wyniki kandydatów SLD. Longin Pastusiak może liczyć na Pomorzu na 20 proc. głosów, Wojciech Olejniczak w Warszawie – 17 proc., a Lidia Geringer d’Oedenberg we Wrocławiu – 15 proc.

– Kandydaci lewicy lepiej kojarzą się wyborcom w kontekście wyborów europejskich. Są postrzegani jako obyci w świecie, znający języki – mówi prof. Wawrzyniec Konarski z SWPS.

Wczoraj zapadały jeszcze ustalenia dotyczące kształtu list wyborczych. Wieczorem kandydatów zatwierdzał zarząd PO. Na listach szykują się kolejne niespodzianki. Liderem w Zachodniopomorskiem ma być poseł Sławomir Nitras. „Jedynką” w Lublinie prof. Lena Kolarska-Bobińska. Na pomorskiej liście znajdzie się poseł Jarosław Wałęsa. – To gest wobec Lecha Wałęsy, który skrytykował zaproszenie na listy Mariana Krzaklewskiego – mówi polityk PO.

Władze Platformy postanowiły też, że Paweł Zalewski, były wiceprezes PiS, wystartuje z drugiego miejsca w Warszawie. Wcześniej miał on otwierać listy w Kujawsko-Pomorskiem.

Największą niespodzianką może jednak okazać się lider listy PO na Mazowszu. Co prawda na to miejsce szykowany jest wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski, ale z informacji „Rz” wynika, że wciąż nie jest przesądzona sprawa kandydowania minister zdrowia Ewy Kopacz.

Reklama
Reklama

W innych partiach też powoli wszystko się wyjaśnia. Józef Oleksy nie będzie otwierał listy SLD na Mazowszu. Jak dowiedziała się „Rz” niemal pewne jest, że „jedynką” PiS w Poznaniu nie będzie Marcin Libicki. Powód? Do władz partii docierają informacje o kolejnych dokumentach IPN na jego temat.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama