– Nie ma wątpliwości, że miejsce tej straszliwej katastrofy powinno zostać upamiętnione. Należy tam postawić monument, przypominający o tym, co się stało. Najlepiej coś prostego. Kamień z nazwiskami zabitych – powiedział „Rz” kierownik Muzeum Katyńskiego Romuald Hagowski.
Według niego do realizacji projektu powinno się przystąpić jak najszybciej.
Podobnego zdania są przedstawiciele Rodzin Katyńskich, organizacji zrzeszającej dzieci i wnuki oficerów wymordowanych w 1940 roku przez NKWD w Lesie Katyńskim.
– Najlepszy będzie krzyż. Prosty i wysoki. U jego podnóża kamienie lub tablice z listą ofiar – powiedziała „Rz” Bogna Szklarczyk, prezes katowickiej Rodziny Katyńskiej.
Sowieci zamordowali jej ojca, ppor. Kazimierza Frąckowiaka.