[wyimek][b][link=http://www.rp.pl/temat/406464.html" "target=_blank]Wybieramy Prezydenta. Kandydaci, sondaże, opinie, wywiady - w specjalnym raporcie rp.pl[/link][/b][/wyimek]

"Rzeczpospolita" rozpoczyna nową serię sondaży prezydenckich. Od dziś co tydzień będą się w naszej gazecie ukazywać wyniki badań sondaży telefonicznych GfK Polonia pokazujących, jak kształtuje się poparcie dla wszystkich kandydatów.

Jak wynika z pierwszego badania zrealizowanego w czwartek i piątek, wyścig prezydencki już na starcie ma dwóch zdecydowanych faworytów. Na kandydata PO Bronisława Komorowskiego chce głosować niemal połowa badanych (48 proc.). Lider PiS Jarosław Kaczyński może liczyć na poparcie 30 proc. ankietowanych.

– Widać, że wyniki sondaży powoli się stabilizują – ocenia dr Jarosław Flis, socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Wydaje się, że wielkich skoków poparcia nie należy się już spodziewać – dodaje. Jego zdaniem mogłoby się tak stać jedynie w sytuacji, gdyby któryś z kandydatów zaliczył bardzo spektakularną wpadkę. – A na to się na razie nie zanosi, gdyż oba sztaby wyborcze pilnują, by ich kandydaci wypowiadali się wyjątkowo ostrożnie – mówi Flis.

Dr Artur Wołek, politolog z Polskiej Akademii Nauk, zwraca uwagę, że mimo wszystko Kaczyński zyskuje w niemal każdym sondażu. – Nie jest to jakiś olbrzymi wzrost, ale tak krok po kroku, procent po procencie poparcie dla kandydata PiS się zwiększa – zauważa politolog. – Na początku kampanii poparcie dla Kaczyńskiego oscylowało w granicach 20 procent. Teraz to już 30 proc. – dodaje.

Eksperci nie są zgodni co do tego, czy Komorowski może zwyciężyć już w I turze wyborów, na co liczy jego sztab.

– Jak widać z tego sondażu, jest blisko – mówi dr Flis. – Wszystko zależy od tego, czy Jarosław Kaczyński wytrzyma ciśnienie kampanii i nie da się sprowokować do jakiejś ostrej wypowiedzi. Gdyby tak się stało i pokazał tę agresywną twarz PiS, to szanse marszałka na zwycięstwo już 20 czerwca są duże.

Innego zdania jest dr Wołek. – Nawet przy nadzwyczajnej mobilizacji zwolenników PO partia nigdy nie zdobyła w wyborach 50 proc. Trudno przypuszczać, by udało się to akurat Komorowskiemu, który nie należy do najbardziej charyzmatycznych polityków. PO w sondażach jest też z reguły przeszacowane o kilka punktów procentowych – przekonuje politolog. Dlatego jego zdaniem 4 lipca będzie druga tura.

Z sondażu dla "Rz" wynika, że Komorowski pokonałby w niej Kaczyńskiego 58 do 37 proc. – Kandydat PO ma większą zdolność przyciągania wyborców innych uczestników wyścigu. Kaczyński ma silny elektorat negatywny. Jeśli chce wygrać, to czeka go w kampanii bardzo dużo pracy – komentuje dr Wołek.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Pozostali kandydaci pozostają daleko w tyle. Na lidera SLD Grzegorza Napieralskiego chce głosować 5 proc. badanych. Andrzej Olechowski (kandydat niezależny popierany przez SD) może liczyć na poparcie 4 proc. głosujących. Janusza Korwin -Mikkego, Andrzeja Leppera i Waldemara Pawlaka popiera 2 proc. badanych. Zaledwie 6 proc. ankietowanych nie wie, na kogo odda swój głos.

[ramka]59 proc. Polaków deklaruje, że weźmie udział w wyborach prezydenckich – wynika z sondażu GfK Polonia dla „Rzeczpospolitej". Badanie zostało przeprowadzone 12 i 13 maja metodą wywiadów telefonicznych na próbie 1000 osób. [/ramka]