W piątek wody Popradu podmyły filary mostu, a jego dwa przęsła zawaliły się do rzeki. Ruch pociągów między Nowym Sączem a Muszyną i Krynicą został przerwany. W dodatku w czasie katastrofy na moście były dwie osoby, które wpadły do wody, ale wydostały się na brzeg.

W Małopolsce od rana świeci słońce, ale walka z wodą trwa m.in. w podtarnowskim Szczucinie, Szczurowej i Woli Rogowskiej.

[wyimek]Więcej o powodzi w naszym [b][link=http://www.rp.pl/temat/482396_Powodz.html]raporcie[/link][/b][/wyimek]

W tej ostatniej wsi, położonej w podtarnowskiej gminie Wietrzychowice 22 maja saperzy wysadzili fragment wału przeciwpowodziowego na rzece, by woda odpłynęła z zalanego terenu. Niestety, ratunkowej wyrwy nie udało się odpowiednio zabezpieczyć przed kolejnymi ulewami.

[wyimek][link=http://www.rp.pl/artykul/489742_Waly_nie_wytrzymuja.html]Zobacz jak wygląda sytuacja w kraju[/link][/wyimek]

- Znowu musimy się ewakuować - mówili w środę wieczorem załamani mieszkańcy wsi, którzy dopiero rozpoczęli porządki po poprzednim zalaniu. Kolejni opuszczali wieś w czwartek.

[wyimek]"Żywioł znów zagraża mieszkańcom regionów, które dwa tygodnie temu znalazły się pod wodą". [b][link=http://www.rp.pl/artykul/489703_Nadchodzi_druga_fala_rozpaczy.html]Nadchodzi druga fala rozpaczy[/link][/b][/wyimek]

Ale wiele osób Woli Rogowskiej jeszcze nie opuściło tymczasowych schronień. - Nadal są w Domu Pomocy Społecznej, szkole i ośrodku rehabilitacyjnym - mówi Leszek Zabiegała, wójt Wietrzychowic. - Wola Rogowska to najniżej położona miejscowość gminy. Trzeba czekać, aż woda spłynie. Nie mamy pojęcia, kiedy będzie można naprawić wały.

Problemy miała też jeszcze w piątek Muszyna. - W ubiegłym roku Muszyna dostałą pieniądze na wał wzdłuż Popradu. Jego budowa nawet się jednak nie zaczęła. Były problemy z dokumentacją - mówi wojewoda Kracik.

Autopromocja
LOGISTYKA.RP.PL

Branża, która napędza polską gospodarkę

CZYTAJ WIĘCEJ

Poprawia się natomiast sytuacja dotycząca zrzutów wody ze zbiorników. W piątek w Małopolsce nie było już w nich rezerw, ale w sobotę, dzięki słonecznej pogodzie, jest nieco lepiej.

- W Czorsztynie nadal zablokowany jest jakikolwiek zrzut wody - mówi wojewoda. - Inne zbiorniki - jak Czchów, Rożnów czy Klimkówka, które zrzucały bardzo dużo, teraz wypuszczają tylko połowę tego, co w piątek. Stanisław Kracik dodaje jednak, że w piątek podczas wideokonferencji z premierem były poważne rozmowy o tym, aby zbiorniki dopełnić do granicy przelewu, tak krytyczna była sytuacja w Małopolsce. - Każdy milion metrów sześc. przytrzymanej wody istotnie zmniejsza falę powodziową u nas, a potem - także w Sandomierzu - mówi wojewoda.

W Kłodnem pod Limanową, gdzie zniszczona po osuwiskach wieś - po ekspertyzach geologicznych - musi powstać na innym terenie przeprowadzono już rozmowy ze wszystkimi mieszkańcami i ci wskazali działki, którymi byli zainteresowani - usłyszała "Rz".