[b]Jakim politykiem jest Jarosław Kaczyński?[/b]
Dojrzałym, mającym przemyślaną wizję Polski, budowaną przez lata, ale i korygowaną, kiedy było trzeba. Jest politykiem samodzielnym, wyrazistym, ma wszelkie cechy lidera.
[b]Wzór cnót.[/b]
On sam mówi, że aniołów w polityce nie ma i on również ma wady, ale nie jest moją rolą dzisiaj prezentować jego niedostatki.
[b]Mimo to jest najlepszym kandydatem na prezydenta.[/b]
Oczywiście, że jest.
[b]Od kiedy pan tak uważa?[/b]
(śmiech) Nigdy nie byłem zbyt krytyczny wobec Jarosława Kaczyńskiego.
[b]Nie, skąd… Wysyłanie dziadka na emeryturę to przecież humanitaryzm, nie krytyka.[/b]
Kiedy mówiłem o tym, że Jarosław Kaczyński powinien udać się do swojego Sulejówka, to nie miałem na myśli emerytury, ale zejście z linii strzału, niewypowiadanie się w każdej, najdrobniejszej nawet, sprawie.
[b]Dziś wychwala pan prezesa, którego dwa miesiące temu uznawał za szkodnika, grabarza partii.
To pan pisał, że „szkoda PiS”…[/b]
Nigdy nie uważałem Jarosława Kaczyńskiego za szkodnika.
[b]Czyżby? Chciał go pan usunąć. Posłowie PiS pokazują sobie wydruki wywiadu z panem, który nie ukazał się po 10 kwietnia.
[/b]
W którym apelowałem do władz partii o przejęcie części obowiązków prezesa na czas, w którym Jarosław Kaczyński opiekuje się chorą mamą. Nie chciałem usuwać Kaczyńskiego, tylko chodziło mi o szybkie podejmowanie codziennych decyzji.
[b]Chciał pan zabrać władzę Kaczyńskiemu. Dziś chce mu pan dać jej więcej nie tylko w partii, ale i w państwie. Któremu Poncyljuszowi wierzyć?[/b]
Poncyljusz sprzed kilku miesięcy i Poncyljusz dzisiaj to ta sama osoba, której zależy na rzeczowej debacie politycznej, na braku agresji w polityce. 10 kwietnia jest cezurą, po nim sytuacja całkowicie się zmieniła.
[b]Czytaj więcej w Plusie Minusie: [link=http://www.rp.pl/artykul/61991,492729_Nie_mozemy__zamykac_sie_wsrod__wyznawcow.html]Nie możemy zamykać się wśród wyznawców[/link][/b]