Partner rozmowy: Polska Agencja Inwestycji i Handlu

Wydaje się, że polska dyplomacja gospodarcza nadal odbiega poziomem od analogicznych działań krajów zachodnich, jak choćby USA, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji czy Włoch, ale też azjatyckich, takich jak Japonia czy Korea. Potrzebujemy jej w nowej odsłonie jako narzędzia łączącego cele polityczne i ekonomiczne. Jak wygląda to z punktu widzenia PAIH?

Myślę, że ta nowa odsłona już się dzieje. To nie jest tak, że Polska nie uczy się od innych – patrzymy na to, co robią inne kraje, wyciągamy wnioski i wdrażamy je u siebie. Widać to szczególnie w ostatnich miesiącach, kiedy nasza dyplomacja gospodarcza jest coraz bardziej aktywna.

Dobrym przykładem są ostatnie wizyty ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego – choćby w Szwecji czy Królestwie Arabii Saudyjskiej – które były połączone z komponentem gospodarczym i udziałem polskich przedsiębiorców. Wiemy, jak one przebiegały, bo jako PAIH uczestniczyliśmy w tych działaniach, i wiemy, że dzięki nim udało się zawrzeć wiele kontraktów. I co ważne, nie chodziło tylko o spółki Skarbu Państwa, ale również o firmy prywatne.

Takich misji będzie coraz więcej. Rośnie też obecność polskich przedsiębiorstw na targach zagranicznych, w które my jako PAIH jesteśmy zaangażowani. Ta dynamika jest dziś zupełnie inna niż jeszcze kilka lat temu.

Bardzo istotnym elementem tej dyplomacji jest również inicjatywa Team Poland, przygotowana przez całą Grupę PFR. Od kilku miesięcy mamy wspólną ofertę dla przedsiębiorców planujących ekspansję zagraniczną. To oferta wszystkich instytucji grupy, działających razem, a nie osobno. Co ważne, działamy dwutorowo. Z jednej strony wspieramy przedsiębiorców, którzy sami się do nas zgłaszają. Z drugiej – wychodzimy do firm, identyfikujemy potencjał i zachęcamy do ekspansji, bo dziś konkurują już nie tylko firmy, ale całe państwa, więc wsparcie publiczne staje się kluczowe.

Dobrze się składa, że wspomniał pan o inicjatywie Team Poland, bo mówi się, że polska dyplomacja gospodarcza jest nader rozproszona i nie ma wspólnego mianownika.

Nie zgodziłbym się z tezą, że wcześniej mieliśmy do czynienia z jej całkowitym rozproszeniem. Nawet przed powstaniem Team Poland wiele działań było skoordynowanych, zarówno przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii, jak i spółki Grupy PFR. Współpraca z Ministerstwem Spraw Zagranicznych również jest bardzo bliska. Przy każdej wizycie premiera RP czy ministra w kraju trzecim przygotowywane jest forum gospodarcze. Pracuje nad nim szerokie grono instytucji. To zawsze wykracza poza jedną instytucję.

W praktyce wiele ministerstw i instytucji publicznych działa wspólnie, żeby osiągnąć jak najlepszy efekt. Naszym celem jest promocja polskiej gospodarki, zarówno poprzez Team Poland, jak i szerzej rozumianą markę Polski. Co istotne, potencjał naszej gospodarki jest często niedoceniany nawet w kraju. Przeciętny Polak nie zawsze ma świadomość, jak dobrze jako kraj jesteśmy postrzegani za granicą, jak wysoko oceniane są nasze wyniki gospodarcze. A to jest kapitał, na którym mogą opierać się polskie firmy wchodzące na nowe rynki.

A czy można uznać, że nasza dyplomacja gospodarcza jest już na takim poziomie, że może odpowiadać na nowe wyzwania, jak kolejne, globalne konflikty handlowe, ciągła mocna presja ekonomiczna i zarządzanie łańcuchami dostaw w warunkach kryzysu?

Właśnie na takie wyzwania odpowiada inicjatywa Team Poland. Przypomnę, że jej pierwsza odsłona była związana z wojną w Ukrainie i potrzebą lepszego pozycjonowania Polski oraz polskich firm w procesie odbudowy kraju naszych wschodnich sąsiadów. To program, który ma reagować na zmieniającą się sytuację geopolityczną. Jego elastyczność i zdolność do szybkiego dostosowania się do nowych warunków są tutaj kluczowe.

A jak postrzega pan polską dyplomację gospodarczą w kontekście takich wydarzeń jak Światowa Wystawa Expo? Polska ostatnio brała udział zarówno w Expo w Dubaju, w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, jak i w Osace, w Japonii.

Światowe Wystawy Expo to doskonałe narzędzie budowania pozytywnego wizerunku wśród przedstawicieli całego świata. Przy czym Expo nie jest miejscem, gdzie zawiera się kontrakty jeden do jednego. To wydarzenie, które wzmacnia obraz Polski jako stabilnej i wiarygodnej gospodarki. Oczywiście komponent gospodarczy jest tam bardzo istotny. Przywozimy polski biznes, ale też zapraszamy partnerów zagranicznych do Polski. Obecni są dziennikarze, odbywają się spotkania – to wszystko buduje relacje i rozpoznawalność.

Pokazujemy również aspekty kulturowe, ale całość służy jednemu celowi: umacnianiu pozycji Polski na świecie. Nie bez znaczenia jest też nasze położenie geograficzne – dla wielu naszych partnerów gospodarczych to jeden z naszych największych atutów.

Czy zapadła już decyzja co do udziału Polski w Expo w Rijadzie, która to wystawa jest zaplanowana na 2030 r.?

Czekamy na decyzję Rady Ministrów. Jako PAIH jesteśmy gotowi do działania i wsparcia administracji rządowej. Nasze zespoły są przygotowane, ale nie wyprzedzamy decyzji. Kluczowy jest sygnał ze strony rządu.

Partner rozmowy: Polska Agencja Inwestycji i Handlu