W ubiegłym tygodniu doszło do spotkania prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z byłym premierem Mateuszem Morawieckim. Rozmowa trwała kilka godzin i dotyczyła przyszłości stowarzyszenia „Rozwój Plus”. Na spotkaniu podjęto decyzję o włączeniu inicjatywy do partyjnych struktur eksperckich.

Czytaj więcej

Sondaż: Polacy odpowiedzieli, czy stowarzyszenie Mateusza Morawieckiego może rozbić PiS

Mediatorem w tej rozmowie był Adam Bielan, który w studiu Radia Zet był pytany, czy Morawiecki ograł prezesa PiS. – Mateusz Morawiecki nie grał przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu. Grają razem do jednej bramki. Wokół PiS działa mnóstwo stowarzyszeń, co najmniej kilkanaście, nigdy założyciele nie byli za to karani. Złe języki mówiły, że stowarzyszenie Morawieckiego jest pierwszym krokiem do stworzenia nowej partii. Potrzebne było spotkanie oczyszczające. Jeżeli ktoś w PiS liczył na rozłam, to znaczy, że źle nam życzy. Rozłam zaowocowałby spadkiem naszych sondaży, gdy próbujemy dogonić KO, a później ich przebić i wygrać wybory parlamentarne – mówił.

– Wszystko, co się dzieje, dyskusje wewnętrzne, czasem spory i konflikty personalne to konsekwencja świadomej polityki Jarosława Kaczyńskiego, który w 2000 roku budując PiS uznał, że ta formacja musi być wielonurtowa – dodał.

Adam Bielan: Niemcy zabiegają o relacje z USA. Tusk niszczy stosunki polsko-amerykańskie

Europoseł PiS mówił również o bezpieczeństwie Polski i gwarancjach, jakie naszemu państwu daje art. 5 NATO. W „Financial Times” premier Donald Tusk podał w wątpliwości lojalność Waszyngtonu.  – Największym, najważniejszym pytaniem jest to, czy Stany Zjednoczone są gotowe zachować się tak lojalnie, jak to jest zapisane w naszych (natowskich – red.) traktatach – mówił szef rządu.

Czytaj więcej

Donald Tusk traci cierpliwość do Donalda Trumpa. Ale alternatywy nie ma

– Sam art. 5 nie wystarcza. Polska potrzebuje silnej armii – ocenił Bielan. Jednocześnie wskazał, że Niemcy wydali ponad 100 mln dolarów w ubiegłym roku na lobbing, by utrzymać amerykańskie wojska w swoim kraju.

– Kanclerz Merz zabiega o to, by utrzymać jak najwięcej żołnierzy amerykańskich na swoim terytorium, 3 razy w trakcie kadencji Trumpa był w Białym Domu, polski premier w tym czasie niszczy relacje polsko-amerykańskie – powiedział. – Tusk udziela wywiadu dla jednej z największych gazet na świecie i wysyła do USA sygnał „nie wierzymy w sojusz ze Stanami Zjednoczonymi”, gdy jego patron, kanclerz Merz, dba o najlepsze relacje z Waszyngtonem. Tusk niszczy relacje z USA. Merz jest bardzo skuteczny, o czym świadczy chwalenie przez Biały Dom nowej niemieckiej strategii bezpieczeństwa. Niemcy starają się zająć miejsce Polski, jako najlepszy sojusznik Ameryki w Europie – dodał.