Prezydent Duda podkreślał, że utożsamiał się z programem PiS ponieważ "w końcu wyszedł z tego ugrupowania". - Zamierzam działać rozsądnie jako prezydent Rzeczypospolitej dla Rzeczypospolitej. Realizując wizję Polski taką, jaką mam - dodał.

Duda zapewniał, że "zawsze myślał samodzielnie". - Śmieszyły mnie te zarzuty, że nie chcę zablokować ustaw, które były elementem mojego programu. Ja nie miałem programu Platformy Obywatelskiej - podkreślił.

Prezydent podkreślał też, że "uważa się za zwykłego człowieka". - Nie uważam się za elitę. Jestem człowiekiem wykształconym, ale mam obowiązki wobec polskiego społeczeństwa – zaznaczył.

Nawiązując do przedstawionej przez siebie wizji "koalicji polskich spraw" i zaproszenia do rozmów PSL oraz Konfederacji prezydent stwierdził, że "oczekiwał spokojnego przemyślenia". - To bardzo specyficzny moment dziejowy. Europa i świat znalazły się w trudnej sytuacji – jest pandemia koronawirusa, czeka nas kryzys gospodarczy. Dzięki dobrym działaniom polskich władz wychodzimy z tej sytuacji w miarę obronną ręką. Jest to dla nas wielka rozwojowa szansa – mówił. Dodał, że "fundamentem tego (...) są nasze wartości". - Wokół nich powinniśmy budować tę "koalicję polskich spraw". Na pewno wiele jest takich spraw, które są dla nas wspólne - mówił.

Duda odniósł się też do głośnej okładki "Faktu" poświęconej sprawie ułaskawienia przez niego mężczyzny oskarżonego o znęcanie się się nad rodziną i molestowanie 11-letniej córki.

Prezydent odniósł się również do skandalicznej publikacji "Faktu" nt. ułaskawienia mężczyzny skazanego za przestępstwo seksualne popełnione na małoletniej córce.

– Ta okładka była oburzająca, można było dopatrzyć się różnych podłych prób sugestii. Nie życzyłbym sobie takich okładek w Polsce - stwierdził.

- Pochodzenie wydawnictwa, które jest właścicielem "Faktu" nie jest dla nikogo specjalną tajemnicą. Były również mocno uderzające we mnie artykuły w niemieckich gazetach. Trzeba zadać sobie pytanie: dlaczego? – dodał.