Reklama

Kto mówił w imieniu rządu

Kancelaria Premiera upoważniła resort Gowina do udziału w debacie nad związkami partnerskimi.

Aktualizacja: 28.01.2013 09:18 Publikacja: 28.01.2013 00:01

Jarosław Gowin

Jarosław Gowin

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Po piątkowym odrzuceniu przez Sejm ustawy wprowadzającej związki partnerskie mobilizują się zarówno przeciwnicy, jak i zwolennicy związków. Nie milkną też echa sporu premiera Donalda Tuska z ministrem sprawiedliwości Jarosławem Gowinem.

Po sejmowym wystąpieniu Gowina, który uznał projekty za sprzeczne z konstytucją, głos zabrał Tusk. Stwierdził, że Gowin „wygłosił osobistą opinię, bo nie ma stanowiska rządu w tej sprawie".

Według Ruchu Palikota w imieniu rządu wypowiedział się jednak Gowin, a nie Tusk. – Gowin mówił, że wypowiada się nie w imieniu rządu, ale jako minister sprawiedliwości. Tusk według mnie wystąpił wyłącznie w swoim imieniu albo jako szef partii apelujący do własnych posłów – mówi "Rz" Andrzej Rozenek, rzecznik RP.

Jak dowiedziała się „Rz", o tym że nie będzie stanowiska rządu w tej sprawie, zdecydował Komitet Stały Rady Ministrów. Równocześnie Kancelaria Premiera upoważniła Ministerstwo Sprawiedliwości do zabierania głosu w debacie o związkach partnerskich. Wynika to z dokumentu, jaki poznała „Rz". To rozesłany do ministerstw porządek obrad wraz z informacją, który z resortów jest właściwy do zabrabnia głosu. W przypadku ustawy o związkach partnerskich czytamy: „Nie ma stanowiska rządu". A dalej, że głos zabierze „Przedstawiciel Ministerstwa Sprawiedliwości".

Tusk odcina się od Gowina ws. związków partnerskich

Reklama
Reklama

Dlaczego w takim razie Tusk mówił, że Gowin wypowiada się we własnym imieniu, skoro KPRM wyznaczył jego resort do udziału w debacie? – Żeby było jasne i oczywiste, że to nie było stanowisko rządu – wyjaśnia „Rz" Paweł Graś, rzecznik rządu. – Debata była dzień wcześniej. Na głosowaniach są pytania do rządu. Skoro na sali jest premier, to on decyduje, czy i kto w imieniu rządu powinien zabierać głos. Poza tym to raczej Trybunał Konstytucyjny, a nie minister sprawiedliwości powinien stwierdzać, co jest zgodne z konstytucją – podkreśla Graś.

Posłów, którzy sprzeciwili się  ustawie, pochwalił Kościół. – Tym, którzy głosowali przeciwko projektom ustaw o związkach partnerskich, należy się wdzięczność i uznanie – mówił biskup warszawsko-praski Henryk Hoser w wywiadzie dla KAI. – To decyzja w obronie małżeństwa i rodziny – podkreślał sekretarz generalny episkopatu Polski bp. Wojciech Polak.

Przeciwnego zdania są zwolennicy ustawy. Zachęcają internautów, którzy popierają związki partnerskie, do wysyłania e-maili do posłów PO, którzy głosowali za odrzuceniem projektu. Wczoraj pod Sejmem manifestowało 200 zwolenników związków.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama