Reklama

Egipska armia chce wrócić do gry

Kraj jest na krawędzi rozpadu – przestrzega szef egipskiej rady generałów, nieco już zapomnianej.
Kair, plac Tahrir. Płonie transporter opancerzony

Kair, plac Tahrir. Płonie transporter opancerzony

Foto: AP, Mostafa El Shemy Mostafa El Shemy Mostafa El Shemy

Generał Abdel Fatah Sisi, szef Najwyższej Rady Sił Zbrojnych, zareagował w ten sposób wczoraj na trwające od kilku dni zamieszki w wielu miastach Egiptu. Zginęły w nich co najmniej 52 osoby. Na stronie wojska na Facebooku generał napisał, że zagrożone jest bezpieczeństwo kraju.

I zasugerował, że wiele teraz zależy od armii. Szczególnie ważna jest ochrona Kanału Sueskiego, jednego z najważniejszych połączeń wodnych świata. Dlatego do zbuntowanych miast nad kanałem armia wysyła liczne jednostki.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama