Samorządy, sektor gospodarczy i terenowa administracja rządowa, a tuż za nią – centralna. To tam najczęściej w 2012 roku dochodziło do korupcji – wynika z raportu Centralnego Biura Antykorupcyjnego, do którego dotarła „Rz".
Z raportu wynika, że w ub. roku CBA prowadziło 466 śledztw i blisko pół tysiąca spraw operacyjnych. Było to o 11 proc. więcej niż rok wcześniej. Blisko połowa spraw skończyła się aktem oskarżenia.
– Łapówki są coraz bardziej zakamuflowane, rzadziej jest to gotówka, zdecydowanie częściej mogą to być udziały w spółkach dla urzędnika czy jego rodziny, akcje czy pieniądze ukryte pod postacią usług – mówi Jacek Dobrzyński, rzecznik CBA. – Łapówkę w postaci gotówki jest łatwo ukryć, ale zdecydowanie trudniej z niej skorzystać – dodaje.
W czołówce wciąż jest korupcja w samorządach – ich dotyczy co trzecia sprawa prowadzona przez Biuro. Nowością jest wzrost śledztw korupcyjnych w terenowej administracji rządowej – aż 10 proc. wszystkich spraw prowadzonych w 2012 r. przez CBA (w 2011 r. takich śledztw było o połowę mniej). Chodzi m.in. o państwowe agencje i instytucje dysponujące środkami z UE.
– Sądzę, że korupcja zawsze w tych instytucjach była, i nie tyle wzrosła, ile CBA może inaczej ustawiło swoje priorytety i mocniej zajęło się tym obszarem – mówi prof. Antoni Kamiński z PAN, były szef Transparency International.