Uwolniono w sumie 26 skazanych. Przesiedzieli oni w izraelskim więzieniu od 19 do 28 lat, większość za morderstwa, lecz są wśród nich również skazani za udział w zamachach terrorystycznych, w których zginęli obywatele Izraela.
Pięciu więźniów odesłano do Strefy Gazy, dwudziestu jeden - na Zachodnim Brzegu. W Gazie przywitano ich fajerwerkami, a na Zachodnim Brzegu zwolnieni zostali przewiezieni do Ramallah, gdzie powitał ich prezydent Mahmud Abbas i tłum rodaków.
Abbas zapowiedział zwolnienie kolejnej grupy więźniów w ciągu następnych dwóch miesięcy, wezwał Izrael do uwolnienia wszystkich więzionych Palestyńczyków i zastrzegł, że dopóki się tak nie stanie, nie zostanie podpisana ostateczna umowa pokojowa.
Abbas zaprzeczył także pogłoskom, że za uwolnienie więźniów Izrael otrzymał zgodę na budowę kolejnych domów we Wschodniej Jerozolimie. Stoi to w sprzeczności z oświadczeniem izraelskiego rządu, który tuż po uwolnieniu więźniów zapowiedział budowę kolejnych 1500 domów w tym rejonie.
W Autonomii zwolnieni Palestyńczycy są postrzegani jako więźniowie polityczni i bohaterowie sprawy palestyńskiej, ale w związku z rodzajem popełnionych przez nich przestępstw decyzja o ich uwolnieniu wzbudziła w Izraelu gwałtowne protesty.
Wszyscy oprócz jednego więźnia zostali skazani przed podpisaniem w 1993 roku tzw. Umowy z Oslo, która mówi o wzajemnym uznaniu Izraela i Organizacji Wyzwolenia Palestyny. Umowa ta, podpisana w tym samym roku w Waszyngtonie, jest prawną podstawą istnienia Autonomii Palestyńskiej i fundamentem procesu pokojowego na Bliskim Wschodzie.
Więzień o najdłuższym stażu, Isa Abed Rabbo, został skazany za zamordowanie w 1984 roku dwóch izraelskich studentów podczas ich wędrówki na południe od Jerozolimy.
Lista więźniów została opublikowana 48 godzin przed ich zwolnieniem, by umożliwić rodzinom ofiar odwołanie do izraelskiego Sądu Najwyższego, który jednak odrzucił apelacje.
Zwolnieni więźniowie należą do grupy 104 Palestyńczyków, którzy mają być wypuszczeni z izraelskich więzień. Dotychczas na wolność wyszły 52 osoby.
Powitanie palestyńskich więźniów