Reklama

Krym bez ukraińskiego prądu?

Tysiące Ukraińców domagają się od władz w Kijowie wstrzymania dostarczania energii elektrycznej na półwysep.
Portret prezydenta Rosji Władimira Putina w Eupatorii

Portret prezydenta Rosji Władimira Putina w Eupatorii

Foto: AFP

Ponad 26 tys. osób podpisało w tej sprawie petycję na stronie prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki. Autorzy petycji domagają się, by ukraińskie władze natychmiast zaprzestały dostarczać na okupowany przez Rosjan Krym energię elektryczną. Obecnie półwysep w ponad 90 proc. jest zależny od ukraińskich elektrowni jądrowych. Rosyjskie media już alarmują, że gdyby Kijów rzeczywiście zdecydował się na całkowite wstrzymanie energii elektrycznej, mieszkańcy Krymu musieliby sięgnąć po świece i lampy naftowe. Wcześniej ukraińskie władze kilkakrotnie wstrzymywały dostawy energii, jednak było to związane z zadłużeniem Krymu. Za każdym razem dostawy te były wznowione. Teraz ukraiński prezydent w ciągu miesiąca ma zająć stanowisko w tej sprawie, ponieważ pod petycją podpisało się wymaganych 25 tys. osób.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama