Reklama

Drony, polityka i chaos. Czy Polska potrafi mówić jednym głosem?

Ani postawienie na Amerykę, ani na Unię Europejską nie daje nam pełnej gwarancji bezpieczeństwa. Możliwe, że jakąś szansą byłaby kombinacja obu tych kierunków, ale to by wymagało wyjątkowo zręcznego uzupełniania się skrzydeł polskiej dyplomacji. A nasza klasa polityczna niestety wyjątkowo się do tego nie nadaje.
30 lipca Donald Tusk odwiedził Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych w Warszawie, gdzie pokazano mu n

30 lipca Donald Tusk odwiedził Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych w Warszawie, gdzie pokazano mu nasze bezzałogowce. Kilka tygodni później nad Polskę nadleciały falą te ze Wschodu – za rosyjskie uznała je wbrew twierdzeniom premiera także prawicowa opozycja

Foto: Aleksander Kalka/NurPhoto via AFP

Czy polska czysto wojskowa reakcja na inwazję dronów była czymś zadowalającym? Skoro zestrzelono ich jedynie cztery spośród co najmniej 19, to czy naprawdę „zdaliśmy egzamin”? Tak ogłosił prezydent Karol Nawrocki, wykonując w ten sposób zdawkowy ukłon w stronę rządu Donalda Tuska. Dlaczego tak mówił? Żeby dowartościować polskich lotników? Żeby okazać wdzięczność biorącym udział w akcji ekipom sojuszniczym z NATO (holenderskim czy norweskim)?

Pozostało jeszcze 97% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama