Dwa dni przed wyborami różnica między Bronisławem Komorowskim a Jarosławem Kaczyńskim wynosi 11 punktów procentowych – wynika z najnowszego sondażu GfK Polonia. To ostatni z cotygodniowych prezydenckich sondaży „Rz” przed pierwszą turą. Od jutra nie można publikować żadnych badań aż do końca ciszy wyborczej do godz. 20 w niedzielę. [wyimek][i][b]Więcej o wyborach[/b] - [link=http://rp.pl/prezydent2010]rp.pl/prezydent2010[/link][/i] [/wyimek]

Komorowski z poparciem 42 proc. badanych zachowuje pierwsze miejsce. Kandydat PO prowadził w każdym sondażu. Poparcie dla niego zmalało jednak wyraźnie od połowy maja, kiedy to chciała na niego głosować połowa badanych.

– Zaszkodziła mu duża liczba wpadek. Żadna z nich go nie skompromitowała, ale ich kumulacja pozostawiła niezbyt dobre wrażenie – uważa dr Bartłomiej Biskup, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

[srodtytul]Siła spokoju kandydata PiS[/srodtytul]

Na drugim miejscu ze stabilnym poparciem 31 proc. znajduje się Jarosław Kaczyński. Poparcie dla kandydata PiS cały czas oscylowało wokół granicy 30 proc.

– Przez całą kampanię udało mu się utrzymać nerwy na wodzy i konsekwentnie prezentował swój nowy wizerunek polityka spokojnego – mówi „Rz” dr Jacek Kucharczyk, socjolog z Instytutu Spraw Publicznych.

Największy wzrost w kampanii zanotował lider SLD Grzegorza Napieralski. Pod koniec maja chciało głosować na niego zaledwie 4 proc. badanych. W najnowszym sondażu cieszy się poparciem 12 proc. ankietowanych.

– Napieralski zaimponował  pracowitością. Prowadził najaktywniejszą kampanię ze wszystkich kandydatów – mówi dr Artur Wołek, politolog z Polskiej Akademii Nauk.

Sama kampania rozczarowała ekspertów. – Często wiało nudą. To była kampania bez wielkich fajerwerków – ocenia Wołek. – Była przewidywalna. Trochę zabrakło w niej niespodzianek.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już 28 września

Dowiedz się więcej

[srodtytul]Kluczowa powódź[/srodtytul]

Według dr. Kucharczyka kampania została zdeterminowana przez katastrofę smoleńską.

– Po tych tragicznych wydarzeniach politycy mogli sobie pozwolić na dużo mniej niż zwykle – mówi socjolog. – Katastrofa sprawiła też, że Jarosław Kaczyński zyskał dodatkowe poparcie na fali współczucia po śmierci brata – uważa.

Z kolei prof. Kazimierz Kik, politolog z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, podkreśla znaczenie powodzi w kampanii. Jego zdaniem zmniejszyła ona szanse Komorowskiego na zwycięstwo w pierwszej turze wyborów.

– Zwykle takie kataklizmy szkodzą rządzącym – mówi. I dodaje, że o ile przejście pierwszej fali powodziowej nie zaszkodziło PO i jej kandydatowi, to już druga fala miała wpływ na wyniki. – Zbyt długo utrzymywało się poczucie, że jesteśmy zagrożeni. Do tego sporo w mediach mówiono o zaniedbaniach dotyczących infrastruktury przeciwpowodziowej – tłumaczy prof. Kik.

Mniejszy wpływ na wyniki eksperci zgodnie przyznają wydarzeniom politycznym. – Ani powołanie przez Komorowskiego nowej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, ani wyznaczenie Marka Belki na prezesa NBP nie spowodowały żadnego zwrotu w kampanii – ocenia dr Biskup. – Marszałek podejmował wiele decyzji kadrowych, ale były zbyt chaotyczne, by mu pomóc. Na szczęście dla niego również mu przesadnie nie zaszkodziły.

Wielkiego wpływu na wyniki sondaży nie miała też kampania medialna. – Spoty wyborcze były mało oryginalne, bardzo podobne i mało napastliwe. Nie przykuły uwagi wyborców – ocenia dr Wołek.

Zwraca uwagę, że jedynymi wystąpieniami medialnymi, które były dłużej dyskutowane, było wyemitowane na YouTube przesłanie do Rosjan Jarosława Kaczyńskiego oraz zamieszanie wokół wieców kandydata PiS i Janusza Palikota (PO) w Lublinie.

– Poza pierwszą dwójką i Napieralskim pozostali kandydaci byli w kampanii raczej statystami – uważa prof. Kik. Jego zdaniem wyróżnił się nieco Janusz Korwin-Mikke, a rozczarował Andrzej Olechowski.

Według sondażu „Rz” udział w wyborach deklaruje 65 proc. badanych. – Frekwencja będzie niższa i wyniesie ok. 50 proc. – przewiduje dr Kucharczyk.

[ramka][srodtytul]Najwięcej zyskał lider SLD. W górę też kandydat PiS, Janusz Korwin-Mikke oraz Marek Jurek[/srodtytul]

Od połowy maja GfK Polonia na zlecenie „Rz” co tydzień przeprowadzała sondaż prezydencki. Liderem pozostawał kandydat PO Bronisław Komorowski, jednak poparcie dla niego się zmniejszało. Stracił też kandydat PSL Waldemar Pawlak, którego na finiszu kampanii wyprzedził Janusz Korwin-Mikke. Zyskał również Marek Jurek. Rozczarowany może być Andrzej Olechowski, który wypadł z czołówki. Najnowszy sondaż telefoniczny z 15 – 16 czerwca, próba 1000 osób.[/ramka]