[b]Rosja zapowiada całkowitą zmianę oblicza swojej armii. Jednocześnie w swojej doktrynie wojennej jako wroga wskazuje NATO. Czy mamy się bać?[/b]
[b]Igor Korotczenko:[/b] Nasza armia jest w fatalnym stanie. Praktycznie wszystko jest stare – od czołgów po kamizelki kuloodporne. Nie chodzi nam o wyścig zbrojeń, tym bardziej że obecnie tylko 10 procent uzbrojenia to nowoczesny sprzęt. Reforma, którą przeprowadza szef resortu Anatolij Sierdiukow, ma na celu przekształcenie armii z niewydol- nego kolosa w siłę obronną przygotowaną do udziału w konfliktach o niewysokim natężeniu.
[b]Niedawno zakończyły się duże manewry wojskowe „Wschód 2010”. Czy mówią one coś o rosyjskiej „armii przyszłości”? [/b]
ODP słyszeliśmy o groźbie nowej wojny światowej, a każde manewry miały konfrontacyjną legendę. Żołnierze walczyli przeciwko Polsce czy krajom bałtyckim. Teraz Rosja nastawia się na obronę i jako naj- większe zagrożenie postrzega się Kaukaz Północny oraz niestabilną Azję Środkową.
[b]Jak pan ocenia plan wydatków zbrojeniowych? [/b]