Reklama

Bliski Wschód: czterech zabitych Izraelczyków

W Waszyngtonie rozpoczyna się nowa runda bliskowschodnich rozmów pokojowych. Tymczasem na Zachodnim Brzegu Jordanu zabitych zostało czworo Izraelczyków

Aktualizacja: 01.09.2010 10:04 Publikacja: 01.09.2010 02:54

Rozmowy pokojowe

Rozmowy pokojowe

Foto: AFP

To wydarzenie całkowicie przyćmiło waszyngtońskie spotkania. Już po zapadnięciu zmroku na autostradzie nr 60, używanej i przez Palestyńczyków, i izraelskich osadników, ostrzelany został samochód. Wiózł dwie kobiety, jedna z nich była w ciąży, oraz dwóch mężczyzn. Wszyscy zginęli.

Do zorganizowania zamachu przyznał się Hamas. – Brygady Kassam (zbrojne ramię Hamasu – przyp. red.) biorą na siebie pełną odpowiedzialność za bohaterską operację w Hebronie – powiedział rzecznik brygad Abu Obeida. A w Gazie poparcie dla całej akcji demonstrowało 3 tys. osób. Hamas zdecydowanie odrzuca jakiekolwiek rozmowy z Izraelem.

Izraelska telewizja pokazała film ukazujący biały samochód typu Subaru, stojący na poboczu drogi, z potrzaskanymi oknami i podziurawionymi przez pociski drzwiami. Samochód otoczony był przez pojazdy wojskowe i policyjne oraz dziesiątki żołnierzy. Ofiary pochodziły z izraelskiego osiedla Beit Haggai.

– To był atak terrorystyczny i wojsko traktuje go jako poważny incydent – powiedziała ppłk Awital Leibowicz, rzeczniczka izraelskiej armii. A rzecznik premiera Beniamina Netanjahu Nir Hefetz podkreślił, że szef izraelskiego rządu polecił „siłom bezpieczeństwa działanie bez jakichkolwiek ograniczeń dyplomatycznych, byle tylko złapać morderców”. – Terror nie określi granic Izraela ani przyszłości osiedli (żydowskich – przyp. red.) – wskazał Hefetz.

Atak potępił premier palestyński Salam Fayyad, dowodząc, iż był on „niezgodny z interesem palestyńskim”. A rzecznik Departamentu Stanu USA P. J. Crowley mówił, iż „w regionie mogą być aktorzy celowo robiący takie rzeczy, by sabotować proces pokojowy”.

Reklama
Reklama

Nie wiadomo jeszcze, jak cała sprawa wpłynie na waszyngtońskie rozmowy, pierwsze na tym szczeblu od 2008 roku. Wczoraj sekretarz stanu USA Hillary Clinton spotkała się z przybyłym do Waszyngtonu palestyńskim prezydentem Mahmudem Abbasem, miała też rozmawiać z Netanjahu, który również dotarł do amerykańskiej stolicy. Dziś Abbas i Netanjahu mają rozmawiać z prezydentem USA Barackiem Obamą podczas obiadu, zasadnicze rozmowy zaś odbędą się jutro. Według agencji pewne jest, że Izrael usztywni swoje stanowisko w kwestiach bezpieczeństwa. Rzecznik Netanjahu podkreślił, że w tych kwestiach nie może być kompromisu. Niewykluczona jest też izraelska akcja odwetowa.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=p.koscinski@rp.pl]p.koscinski@rp.pl[/mail]

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama