Reklama

Walka o niepodległość nie jest dziś popularnym pomysłem

O ideach separatystycznych, podziałach wśród bojowników i skali poparcia dla Ramzana Kadyrowa mówi Aleksiej Małaszenko z Moskiewskiego Centrum Carnegie

Aktualizacja: 20.10.2010 08:27 Publikacja: 19.10.2010 20:48

[b] Co oznacza atak bojowników na czeczeński parlament?[/b]

Aleksiej Małaszenko: To kaukaska rutyna.Wczoraj bojownicy wdarli się do parlamentu w Groznym. Pod koniec sierpnia napadli na posiadłość prezydenta Ramzana Kadyrowa we wsi Centeroj. Wcześniej doszło do próby zamachu na niego w centrum Groznego.

[b]Kreml od pewnego czasu prowadzi kampanię „uspokajania” Kaukazu. Szef rosyjskiego MSW Raszid Nurgalijew dzień przed zamachem mówił, że sytuacja w republice „jest pod kontrolą”.[/b]

Dlaczego ten plan nie działa, to pytanie do premiera Władimira Putina. Władze wymyśliły program, utworzyły Północnokaukaski Okręg Federalny, postawiły na jego czele specjalnego pełnomocnika ds. Kaukazu Aleksandra Chłoponina. No i co? Nic się nie zmieniło. Żadnego planu nie ma, jest tylko dużo gadania, które do niczego nie prowadzi. Władze chcą rozwiązywać kwestie społeczne i gospodarcze, mówią o skierowaniu do regionu strumienia inwestycji, o zapewnieniu ludziom pracy. Ale najpierw trzeba uporać się z głównym problemem – brakiem bezpieczeństwa i stabilności. Z tym Moskwa nie może sobie poradzić od 15 lat i nie widzę szans, by to się stało.Ten rok jest najgorszy.

[b]Kim są dzisiejsi bojownicy?[/b]

Reklama
Reklama

To opozycja różnej maści. Rozrzucona po różnych republikach Kaukazu Północnego. Jedni walczą o utworzenie państwa islamskiego, inni o niepodległość, jeszcze inni po prostu się mszczą. Przyczyn, które pchają ich do walki, jest wiele, a grup są dziesiątki. Mogą być ze sobą powiązane, współpracować, ale jednej organizacji nie ma.

[b]Kilka dni temu pojawiła się informacja o rozłamie wśród bojowników. Samozwańczy emir Kaukazu Doku Umarow pokłócił się z innym komendantem Husajnem Gakajewem, który jakoby odcina się od idei emiratu, by wrócić do walki o niepodległość.[/b]

Emirat Kaukazu, na czele którego stoi Umarow, to wirtualna organizacja, cele, które przed sobą stawia, też są wirtualne i niepoważne. Poszło o sprawy personalne, o ambicje, pewnie o pieniądze. Nie wykluczam, że za wczorajszymi wydarzeniami stał Gakajew.

[b]Czy separatystyczne idee mają dziś poparcie w Czeczenii?[/b]

Niewielkie. Ale i wcześniej nie było masowego poparcia dla tego pomysłu. Dziś większość mieszkańców Czeczenii, zwłaszcza młodzi ludzie, uważa, że Ramzanowi udało się uniezależnić od Moskwy w specyficzny sposób – za jej zgodą i za jej pieniądze. Na razie to autonomia w ramach Rosji, w długiej perspektywie może to się zmieni. Walka o niepodległość nie jest dziś popularną ideą.

[b] Wczoraj rosyjska prokuratura ponownie rozesłała międzynarodowy nakaz aresztowania Ahmeda Zakajewa. Czy ma to związek z tym, że Zakajew miał stanąć po stronie Gakajewa?[/b]

Reklama
Reklama

Tego nie wiem. Zakajew ponoć ma poprzeć Gakajewa, zlikwidować rząd na emigracji. Ale to fikcja, nie było żadnego rządu, czeczeńska diaspora w Europie nie ma wpływu na sytuację w Czeczenii. To raczej gra.

[b]Kadyrow ma poparcie większości?[/b]

Problem polega na tym, że większości nikt nie pyta. Sprawdzić tego się nie da, bo wszyscy przywykli mówić szeptem. Myślę, że co najmniej połowa mieszkańców go aprobuje.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama