Reklama

Zmarł rabin Pinchas Joskowicz

Rabin Pinchas Joskowicz wrócił do Polski w 1988 r. Nie mógł się odnaleźć w ojczyźnie bez Żydów

Publikacja: 30.11.2010 02:12

Zmarł rabin Pinchas Joskowicz

Foto: Fotorzepa

Biała broda do pasa, czarny kapelusz i chałat. Gdy rabin Pinchas Menachem Joskowicz pod koniec lat 80. przyjechał do Warszawy, wzbudzał na ulicy sensację.

– Pamiętam, jakie wrażenie wywarło na nas pierwsze z nim spotkanie w warszawskiej synagodze. Do tej pory o ortodoksyjnym judaizmie tylko czytaliśmy w książkach – wspomina Piotr Kadlcik, przewodniczący Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Polsce.

Rabin Joskowicz urodził się w 1924 r. w Zduńskiej Woli. Pochodził z rodziny chasydzkiej związanej z dworem cadyków z Góry Kalwarii.

– Był człowiekiem rodem z II RP, kraju w którym mieszkało trzy i pół miliona Żydów – mówi „Rz” Stanisław Krajewski, filozof, działacz społeczności żydowskiej.

Tradycyjne poglądy rabina, m.in. w sprawach zasad judaizmu czy mieszanych małżeństw, wzbudzało opór liberalnych wiernych. Mimo to udało mu się odtworzyć w Polsce religijną społeczność żydowską.

Reklama
Reklama

Gdy w 1999 r. powiedział do Jana Pawła II „panie papież” posypały się na niego gromy.

– Bardzo to przeżywał. Zapewniał, że nie miał zamiaru urazić papieża. Wprost przeciwnie, chciał mu okazać szacunek – podkreśla Kadlcik.

Pinchas Joskowicz wojnę spędził w getcie w Łodzi, potem deportowano go do Auschwitz. Po wojnie wyjechał do Izraela.

Funkcję naczelnego rabina Polski pełnił w latach 1988 – 1999.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama