Reklama

Nie karać Białorusinów – mówi Jerzy Buzek, szef PE

- Jesteśmy rozczarowani – mówi Jerzy Buzek, przewodniczący PE, o przebiegu wyborów prezydenckich na Białorusi

Publikacja: 20.12.2010 19:37

Nie karać Białorusinów – mówi Jerzy Buzek, szef PE

Foto: Fotorzepa, BK Beata Kitowska

[b]"Rz": Jest Pan od rana w kontakcie z przedstawicielami białoruskiej opozycji. Czy rzeczywiście w Mińsku doszło do prowokacji?[/b]

[b]Jerzy Buzek:[/b] Rozmawiałam z Aleksandrem Milinkiewiczem i on wyraził opinię, że doszło do prowokacji. Ale ja tam nie byłem i nie mogę absolutnie nic na ten temat powiedzieć. Ważne jest co innego. Reakcja milicji i służb porządkowych była nieproporcjonalna do wydarzeń. Zranienie, poturbowanie takiej liczby niezależnych obserwatorów, przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego, dziennikarzy, a przede wszystkich niezależnych kandydatów na prezydenta nie może być w żaden sposób usprawiedliwiona w oczach społeczności międzynarodowej. To zaprzecza standardom demokracji. Dlatego zaapelowałem o natychmiastowe uwolnienie z aresztów zatrzymanych, w pierwszej kolejności niezależnych kandydatów.

[b]A jak pan ocenia sam przebieg wyborów?[/b]

Mieliśmy nadzieję, bo wstępne decyzje władz białoruskich odnośnie do organizowania samego procesu wyborczego rokowały nieźle. Nawet dopuszczono w pewnym zakresie niezależnych kandydatów do mediów. Ostatecznie jednak OBWE i obserwatorzy międzynarodowi stwierdzili, że kandydaci nie mieli jednakowych szans w wyborach i obecny prezydent miał znacznie większe możliwości prezentacji swojego stanowiska. Po drugie przebieg liczenia głosów przeczy jakimkolwiek standardom. Nawet tam, gdzie byli obecni obserwatorzy, głosy były liczone w pomieszczeniach zamkniętych dla nich. Mimo początkowych nadziei jesteśmy więc głęboko rozczarowani. Szkoda, bo Unia Europejska była gotowa – i nadal jest – poważnie angażować się w rozwój relacji z Białorusią. Z korzyścią dla Białorusi. Ale tylko, powtarzam tylko, pod warunkiem respektowania praw człowieka i demokracji w tym kraju.

[b]Jaka będzie reakcja Parlamentu Europejskiego?[/b]

Reklama
Reklama

Już w styczniu na pierwszej sesji plenarnej podejmie debatę na ten temat i będziemy się zastanawiali, w jaki sposób teraz ułożyć długofalowe relacje z Białorusią. Chodzi zarówno o Partnerstwo Wschodnie, ale także bezpośrednie kontakty między PE a parlamentem białoruskim. Już wcześniej mieliśmy zastrzeżenia, bo parlament białoruski nie został uznany przez OBWE i międzynarodowych obserwatorów jako wyłoniony w demokratyczny sposób. Tym bardziej teraz, w obliczu tak drastycznych słabości procesu wyborczego, trudno nam będzie zaakceptować deputowanych białoruskich jako naszych oficjalnych partnerów.

[b]Czy należy przywrócić sankcje? [/b]

Powinniśmy bardzo ostrożnie mówić o problemie wizowym. Wizy są dla obywateli i nie należałoby rezygnować z możliwości kontaktu z nimi. Druga sprawa to pomoc ekonomiczna dla Białorusi, różne projekty. Moim zdaniem muszą być obwarowane konkretnymi wymaganiami, muszą iść w parze z działaniami władz białoruskich na rzecz demokratyzacji. Wobec Białorusi stosowano już dwa rodzaje polityki: najpierw różnego rodzaju restrykcje, potem łagodzenie kursu. Nie zadziałały.

[b]Czy to znaczy, że nic się tam nie zmieni?[/b]

Potrzebna jest rozbudowa niezależnych organizacji, wzmocnienie społeczeństwa obywatelskiego, dotarcie z informacjami, pokazywanie im innych wzorców. Chcemy zmienić relacje między autorytarną władzą i obywatelami, ale musimy być bardzo ostrożni, żeby nie szkodzić społeczeństwu. Najważniejszy impuls musi przyjść od wewnątrz, nie da się tego narzucić z zewnątrz. A na władzę trzeba wywierać nacisk międzynarodowy z zewnątrz, żeby umożliwiła pokojowe przejście od systemu autorytarnego do demokratycznego.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama