Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Na zdjęciu: pani Bożena Erendt-Mustafa z córką Sarą i jej córeczką Fatmą oraz synem Omarem i jego córeczką Dżaną. W błękitnej koszuli – mąż pani Bożeny, Idris Saad. Obok niego – wuj Mustafa
– Nie zdecydowałam się na to, bo propozycje wyjazdu były niejasne. Nie wiadomo, dokąd miał popłynąć statek – na Maltę czy na Kretę. I co dalej miałoby się ze mną stać. Przede wszystkim zaś nie chciałam tu zostawiać rodziny, mam już urodzone w Libii wnuki – mówi Bożena Erendt-Mustafa mieszkająca w tym kraju od 1978 roku. Także żadna z jej dziesięciu koleżanek, z którymi spotyka się co najmniej raz w tygodniu, nie opuściła miasta, w którym w połowie lutego oddziały lojalne wobec dyktatora Muammara Kaddafiego zabiły kilkaset osób. Jest tu jeszcze kilka innych rodzin polskich, z którymi pani Bożena nie utrzymuje stałego kontaktu. Cała Polonia z Bengazi została na miejscu.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: