Reklama

Fan piłki nie samym piwem żyje

Lot balonem nad Wisłą. Spacer po Pradze z degustacją tatara. Atrakcji moc, a i tak górą puby i kluby!

Publikacja: 11.06.2012 00:06

Starówka i kawałek Nowego Miasta to obowiązkowy punkt zwiedzania stolicy. Ale jest też wiele innych

Starówka i kawałek Nowego Miasta to obowiązkowy punkt zwiedzania stolicy. Ale jest też wiele innych interesujących miejsc

Foto: Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski

– Z naszych obserwacji wynika,  że do Warszawy przyjechało najwięcej kibiców rosyjskich – ocenia szefowa Warszawskiego Biura Turystyki Barbara Tekieli. – Oni zarezerwowali najdroższe hotele, wydają u nas najwięcej pieniędzy. I zostają najdłużej, nie na trzy dni, jak turyści innych narodowości, ale nawet przez tydzień chcą się bawić w stolicy.

Poza Rosjanami w hotelach jest sporo Greków, Holendrów, Anglików, Hiszpanów i Włochów.

Stołeczni urzędnicy dokonali wczoraj pierwszego podsumowania ruchu turystycznego w stolicy podczas mistrzostw.

Choć ceny w hotelach i hostelach – tak jak wszędzie na świecie podczas takich imprez – poszybowały, teraz nieco spadają – głównie pod Warszawą.

Pod Sochaczewem można za 300 zł przenocować w hotelu pięciogwiazdkowym. Ale w Warszawie dwu- i trzygwiazdkowe kosztują teraz od 250 zł za dwuosobowy pokój. – Nowotel i Gromada oferują 300 zł za noc, Fort Piontek – 477 zł, a B&B przy al. Krakowskiej – 399 zł – wyliczają urzędnicy i zwracają uwagę, że dotąd nie było problemów z miejscami.

Reklama
Reklama

– Dopiero wczoraj w naszych punktach informacji turystycznej padły pierwsze pytania o noclegi – informuje Tekieli.

Na pewno przeliczyli się organizatorzy kempingów. Cypel Camp ma zajętych zaledwie 20 miejsc, kemping Carlsberga – ok. 200 miejsc. A oba są przygotowane na ponad 500 osób.

– Bardzo wielu fanów piłki po prostu zatrzymało się u rodzin lub znajomych w stolicy w prywatnych domach – zwraca uwagę Barbara Tekieli. – Więc nie wszyscy wydają pieniądze na noclegi, za to niemal wszyscy zostawiają je w pubach i restauracjach. Nie samymi meczami kibice żyją – śmieje się. Na konferencję o atrakcjach turystycznych dyrektor przyszła niemal... prosto z nocnego rajdu po  klubach.

– Z grupą zagranicznych gości, którzy przyjechali tu na Euro, zaczęliśmy w Tygmoncie i Paparazzi na Mazowieckiej, a skończyliśmy na Pradze-Północ w zagłębiu kultury przy ul. 11 Listopada. Moi towarzysze byli Pragą zachwyceni i przyznawali, że jeszcze nigdy nie przeżyli czegoś takiego, by mieszkańcy tak chętnie włączali się do zabawy – relacjonowała wrażenia Rosjan, Wietnamczyków i Japończyków szefowa Biura Turystyki.

Nad ranem spotkała też kończących nocną zabawę wesołych Greków. Byli zszokowani i wzruszeni, gdy powiedziała do nich kilka zdań po grecku. Do tego przydała się ściąga z najbardziej popularnymi zwrotami. Jeden z urzędników zrobił takie ściągi ręcznie na tekturce swoim kolegom z Biura Turystyki.

A jeśli komuś nie wystarcza piwo w strefie lub w klubie?

Reklama
Reklama

Bardzo wiele imprez w stolicy jest bezpłatnych, np. koncerty chopinowskie w Łazienkach,  spektakl Parku Fontann na Powiślu, za tydzień Noc Pragi, a za dwa – powitanie lata w plenerze, czyli Wianki.

W 10 punktach informacji są dostępne przewodniki w 11 wersjach językowych z propozycjami turystycznych atrakcji. Tam też jest masa ulotek najróżniejszych firm i instytucji, które do potrzeb kibiców dostosowały swój program.

Małgorzata Potocka na przykład reklamuje swój spektakl w teatrze Sabat. – To widowisko  baletowo-muzyczne, więc język międzynarodowy, a tematyka sportowa. Przed spektaklem można w ogródku oglądać mecz na ekranie, a po nim w teatrze bawić się do rana – zaprasza Małgorzata Potocka.

Firma AB Poland Travel z kolei organizuje kibicom wycieczki po mieście dla 5 – 10-osobowych grupek.

– Może to być bardziej typowy spacer po Starówce lub po Pradze zakończony degustacją jakiegoś warszawskiego przysmaku, np. tatara, i piwa z lokalnego browaru. Aż po ekstremalną podróż zabytkowym retrotramwajem, tramwajem wodnym i balonem nad miastem – opowiada Piotr Siennicki z AB Poland.

Ta pierwsza atrakcja kosztuje 20 euro (z degustacją), druga – to wydatek nawet do 1000 zł. Z tej formy zwiedzania korzystają głównie Rosjanie.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama