Reklama
Rozwiń
Reklama

Trakcja z lodem, a składy stoją

Olbrzymie opóźnienia ?na trasach, odwołanie części kursów. Kolej zmaga się z mrozem.

Publikacja: 21.01.2014 20:24

Najgorzej było w Wielkopolsce, zwłaszcza w Ostrowie, Jarocinie czy Lesznie. Z ogromnymi problemami jechało się też w okolicach Stalowej Woli, Kielc, na Śląsku czy w stolicy. – To  stary tabor się mści  – uważają eksperci.

Sytuacja na torach jest zła już od poniedziałku. Wczorajszej nocy koleje uruchomiły sztab kryzysowy. – Najgorzej było w okolicach Ostrowa Wlkp. Temperatura w okolicach zera, padający deszcz i silny wiatr sprawiały, że frakcja co chwilę była oblodzona – przyznaje Maciej Dutkiewicz z Polskich Linii Kolejowych.

Kolejarze na pociągach sieciowych starają się usuwać lód. – Tam, gdzie jest to możliwe, odbywa się to mechaniczne, ale są miejsca, gdzie trzeba robić to ręcznie – tłumaczy Dutkiewicz.

Jak mówi Norbert Wełuczko z wielkopolskiego oddziału Przewozów Regionalnych, rano odwołano kilkanaście pociągów, wśród nich z Ostrowa do Poznania, z Kluczborka do Poznania czy z Jarocina do Krotoszyna. – Nie pojechała też część składów w kierunku Łodzi – wylicza Wełuczko. Wiele pociągów było opóźnionych po 2–3 godziny.

Oblodzenie sieci trakcyjnej pojawiało się także na terenie województwa podkarpackiego, łódzkiego czy śląskiego. Trudna sytuacja była w okolicach Stalowej Woli i Rozwadowa oraz Sieradza i Zduńskiej Woli. – W wielu miejscach uruchomiono komunikację zastępczą – mówi Dutkiewicz. Dodaje, że zdarzały się sytuacje, gdy przewoźnicy nie chcieli wysyłać autobusów, bo drogi też były oblodzone.

Reklama
Reklama

Jednym z najbardziej spóźnionych pociągów w kraju był  TLK „Wiking" z Katowic do Szczecina.  Jego podróż przedłużyła się niemal o dwie doby.

Awarie nie ominęły stolicy. Najpierw po godz. 6 zepsuł się jeden z pociągów SKM, potem w czasie porannego szczytu po godz. 7 zepsuł się pociąg na stacji Warszawa Stadion, a dodatkowo pękła szyna na stacji Warszawa Ochota. Pociągi Kolei Mazowieckich i SKM miały spore opóźnienia.

– Ponad godzinę stałem w szczerym polu. Nie było żadnej informacji – zżyma się jeden z naszych czytelników, dojeżdżający ze Skierniewic.

Kilka godzin później przed Dworcem Zachodnim zepsuł się kolejny pociąg. Składy w kierunku Skierniewic miały półgodzinne opóźnienia.

Kolejowi przewoźnicy próbowali walczyć z utrudnieniami. W stałej gotowości było 176 zespołów technicznych do szybkiego usuwania usterek i awarii. Na tory wysłano 60 pociągów osłonowych do przeciągania uziemionych składów, 45 spalinowych oraz 15 elektrycznych oraz 20  sieciowych.

– Na 20 stacjach węzłowych mamy pociągi spalinowe. Dodatkowo wypożyczaliśmy też je od innych przewoźników, zwłaszcza towarowych, by szybciej udrażniać szlaki – tłumaczy Maciej Dutkiewicz.

Reklama
Reklama

Po południu sytuacja w okolicach Ostrowa Wlkp. wciąż była bardzo zła. – Nasze pociągi są przeciągane przez trakcję spalinową, co powoduje opóźnienia od 100 do 200 minut – mówi Beata Czemerajda z PKP Intercity.

Aby ulżyć pasażerom, pociągi dalekobieżne w tym regionie zatrzymywały się na wszystkich przystankach i stacjach.

Za ten horror eksperci obwiniają nie tylko pogodę. – To też wina zdekapitalizowanego majątku i reakcji na całą sytuację – uważa Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Dodaje, że pasażerowie nie mogli liczyć na komunikację zastępczą, na ciepłe posiłki, a nawet na zwykłą informację. Jego zdaniem spółki kolejowe mogły się lepiej przygotować do akcji „Zima". – Przecież przedstawiciele przewoźników powinni oglądać zapowiedzi pogody i wiedzieć, co będzie się działo – uważa Furgalski.

Pasażerowie, którzy stracili mnóstwo czasu i nerwów w opóźnionych pociągach, mogą liczyć na rekompensatę. Jak zapowiedziała wicepremier Elżbieta Bieńkowska, PKP Intercity będzie zwracać 100 proc. wartości biletów osobom, których pociągi były opóźnione o więcej niż dwie godziny, choć regulacje unijne mówią o zwrocie tylko połowy wartości biletu w takiej sytuacji.

Kolejowa spółka zdecydowała się też przyjmować bilety na opóźnione pociągi bez dodatkowych potrąceń od pasażerów, którzy zrezygnowali z podróży.

Reklama
Reklama

– Reklamacje spod Ostrowa będziemy rozpatrywać w pierwszej kolejności – zapowiada Beata Czemerajda.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama