Do godziny 12 frekwencja wynosiła 16.52 proc. Przewodniczący PKW sędzia Sylwester Marciniak informował, że najwyższa frekwencja była w województwach: podlaskim, warmińsko-mazurskim i lubelskim. Najniższa w opolskim, dolnośląskim i śląskim.
Wybory samorządowe 2024: PKW podała frekwencję do godziny 17
Do godziny 17 frekwencja wyniosła 39,43 proc. W 2018 roku do godziny 17 frekwencja wynosiła 41,65 proc.
Województwa z najwyższą frekwencją to: świętokrzyskie (42,64 proc.), mazowieckie (42,38 proc.) i lubelskie (41,74 proc.). W przypadku miast najwyższa frekwencja była w Warszawie (41,59 proc.), Kielcach (38,98 proc.) i Olsztynie (38,85 proc.).
PKW komisja wyborcza podała również, że najwięcej wyborców do godziny 17 głosowało w gminie Irządze w powiecie zawierciańskim (woj. śląskie) - 63,95 proc.
PKW: Frekwencja w wyborach do godziny 17
Do godziny 17 najniższa frekwencja była w województwach: opolskim (35,01 proc.), śląskim (36,02 proc.) i dolnośląskim (36,93 proc.).
Czytaj więcej
Jak dotąd najwyższą w historii frekwencję w organizowanych po 1989 roku wyborach samorządowych zanotowaliśmy w Polsce w 2018 roku.
Wybory samorządowe 2024: Głosujemy od 7 do 21
W ostatnich wyborach samorządowych w I turze do urn poszło 54,9 proc. Polaków. Były to zarazem pierwsze wybory, w których organy samorządowe wybierano na pięcioletnią kadencję (wydłużoną następnie o pół roku, by uniknąć zbiegu terminu wyborów parlamentarnych i samorządowych), a także wybory od których obowiązuje ograniczenie liczby kadencji na stanowisku wójta, burmistrza i prezydenta miasta do dwóch.
PKW: Frekwencja w poszczególnych województwach na godzinę 17
Czytaj więcej
O godzinie 7 rano otwarte zostały lokale wyborcze w wyborach samorządowych, w których wyłonimy rady gmin, powiatów, sejmiki wojewódzkie, a także wy...
Wybory samorządowe odbywają się w Polsce po raz pierwszy od 2018 roku. Kończą najdłuższą w historii III RP kadencję samorządów, która trwała pięć i pół roku. Pierwotnie wybory miały odbyć się jesienią 2023 roku, ale Sejm poprzedniej kadencji przesunął je o pół roku tłumacząc to chęcią uniknięcia zbiegu terminu wyborów samorządowych i wyborów parlamentarnych.
W wyborach samorządowych może odbyć się II tura — 21 kwietnia wyborcy pójdą do urn wszędzie tam, gdzie w I turze nie uda się wyłonić wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.