Stanowi prokuratorzy w Minnesocie postawili zarzuty agentowi amerykańskiej agencji ICE (Immigration and Customs Enforcement). Podczas działań prowadzonych w ramach operacji „Metro Surge” – akcji wymierzonej w nielegalną imigrację – mężczyzna postrzelił bowiem imigranta z Wenezueli. Sprawa wywołała protesty i zaostrzyła debatę wokół polityki administracji Donalda Trumpa.

Agent ICE oskarżony o postrzelenie Wenezuelczyka w Minneapolis. Kontrowersje wokół operacji Trumpa

Strzelanina, podczas której doszło do zdarzenia, miała miejsce 14 stycznia w Minneapolis.

W związku ze swoimi działaniami funkcjonariusz Christian Castro – 52-letni agent federalny – został oskarżony o cztery przypadki napaści drugiego stopnia – które w świetle amerykańskiego prawa stanowią przestępstwa ciężkie – a także o fałszywe zgłoszenie przestępstwa, kwalifikowane jako wykroczenie.

Czytaj więcej

Polska oskarżona o pomoc ICE w deportacjach Ukraińców. Aktywiści żądają wyjaśnień

Jak podano, Castro jest już drugim funkcjonariuszem federalnym, który usłyszał zarzuty karne w Minnesocie w związku z działaniami prowadzonymi w ramach operacji „Metro Surge” – szeroko zakrojonej akcji administracji Donalda Trumpa wymierzonej w nielegalną imigrację.

Trzy przypadki użycia broni podczas operacji „Metro Surge” w Minnesocie

Postrzelonym w styczniowym incydencie był Julio C. Sosa-Celis, imigrant z Wenezueli, który został trafiony przez Castro w nogę. Według informacji przedstawionych przez śledczych do strzelaniny doszło po pościgu prowadzonym przez dwóch agentów federalnych.

Sosa-Celis był jedną z trzech osób poszkodowanych przez agentów federalnych podczas operacji imigracyjnej prowadzonej w Minnesocie. Federalni funkcjonariusze postrzelili w Minneapolis również dwoje obywateli USA – Renee Good oraz Alexa Prettiego.

Jak zauważają amerykańskie media, stanowe śledztwo w tej sprawie napotykało poważne trudności – podkreślono między innymi, że agencje federalne nie chciały przekazać części informacji śledczym, w tym nazwisk dwóch funkcjonariuszy biorących udział w pościgu, po którym doszło do użycia broni. To właśnie brak współpracy ze strony władz federalnych miał utrudniać prowadzenie śledztwa przez organy stanowe.

Czytaj więcej

Deportowali Kolumbijkę do Afryki. Sąd: Administracja Trumpa musi ją sprowadzić do USA

Administracja Donalda Trumpa zapewniała wcześniej, że operacja „Metro Surge” miała na celu zwalczanie nielegalnej imigracji oraz oszustw, a działania federalne były konieczne z powodu niewystarczającej współpracy ze strony władz stanowych i lokalnych.

Lokalne władze w Minnesocie – którą rządzą demokraci – ostro krytykowały działania administracji Trumpa. Jak podkreślały, operacja budziła poważne wątpliwości konstytucyjne i – ich zdaniem – była motywowana politycznie. Zaniepokojenie częścią działań podejmowanych przez administrację Trumpa w ramach kampanii przeciwko nielegalnej imigracji wyrażali też sędziowie federalni. 

Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA nie odpowiedział dotychczas na prośbę o komentarz w sprawie.