Czytaj więcej
15 października w Polsce odbyły się wybory do Sejmu i Senatu połączone z ogólnokrajowym referendum. Oficjalne wyniki: PiS - 35,38 proc., KO - 30,7...
W niedzielnych wyborach do Sejmu najwięcej głosów (35,38 proc. po zliczeniu danych z 99,99 proc. obwodów głosowania) uzyskało Prawo i Sprawiedliwość, ale nie będzie ono miało większości w Sejmie. Koalicję rządową może sformować za to dotychczasowa opozycja - Koalicja Obywatelska, Lewica oraz Polskie Stronnictwo Ludowe i Polska 2050, startujące w wyborach w ramach wspólnego komitetu Trzecia Droga.
- Jest tylko jedno ugrupowanie z którym PiS może wejść w koalicję - przyznał Marek Suski w programie „Jedziemy” w TVP Info. - Co do innych ugrupowań, jak słyszeliśmy po zwycięstwie skandowali, że nas kochają, z tym że taką miłością patologiczną. To będzie to bardzo trudne – ocenił, pytany o szanse na sformowanie przez PiS koalicji i dalsze rządzenie.
Jaki wynik w Radomiu uzyskał Marek Suski
- Jeszcze oczywiście przed nami czas. Być może zdarzy się jakieś otrzeźwienie wśród niektórych na opozycji. Natomiast rzeczywiście będziemy najprawdopodobniej naprawdę demokratyczną opozycją - zapowiedział polityk PiS.
W swoim okręgu (nr 17, radomskim) Marek Suski zebrał prawie 38 tys. głosów i uzyskał indywidualnie najlepszy wynik. W okręgu odsetek głosujących na PiS wyniósł niemal 50 proc. Zjednoczona Prawica będzie miała z Radomia sześciu posłów z dziewięciu ogółem.
Pytany o to, komu prezydent Andrzej Duda powierzy misję sformowania rządu, Suski zwrócił uwagę, iż „jest taki obyczaj, że partia, która wygrywa wybory otrzymuje misję tworzenia rządu, jeśli się to nie powiedzie, to wtedy pan prezydent daje tę misję komuś innemu”. - Ale na razie poczekajmy, zobaczymy, co będzie. Przed nami jeszcze ta kadencja – zauważył.
Czytaj więcej
- Donald Tusk po raz kolejny przegrywa z Jarosławem Kaczyńskim, widać to w liczbach bezwzględnych - przekonywała Joanna Lichocka z Prawa i Sprawied...
Poseł PiS zasugerował, że prezydent zwoła pierwsze posiedzenie nowego Sejmu dopiero po 11 listopada. - Myślę, że to będzie ten mniej więcej ostatni termin. (...) Prezydent nie zwoła wcześniej parlamentu, żeby jeszcze ten rząd, który jest rządem patriotycznym, kochającym Polskę mógł przeprowadzić obchody naszego święta niepodległości, a później zobaczymy – powiedział Marek Suski.