Szef MSWiA był dotychczas dwójką - tuż za Jarosławem Kaczyńskim - na liście Prawa i Sprawiedliwości w Warszawie.
Teraz jednak, za "ślepą obronę" komendanta głównego policji Jarosława Szymczyka spadł na trzecie miejsce.
Znajdzie się więc za obecnym ministrem kultury Piotrem Glińskim oraz za wicemarszałkinią Sejmu Małgorzatą Gosiewską, której przypadła "dwójka".
Czytaj więcej
Policja o eksplozji nie zawiadomiła inspektoratu budowlanego, który dowiedział się o niej z mediów – ustalił senator KO.
Jak pisze Onet, spadek Kamińskiego na warszawskiej liście to konsekwencja "wpadek", jakie od miesięcy zalicza Szymczyk. Począwszy od afery z granatnikiem, w której zyskał status "poszkodowanego", przez śledzenie przez policję lidera AgroUnii Michała Kołodziejczaka, po problemy brata komendanta, który działał w mafii vatowskiej, a wreszcie narzekania na sytuację w terenowych komendach policji.
Według polityków Prawa i Sprawiedliwości przesunięcie Kamińskiego na liście PiS to sygnał ostrzegawczy, jaki Kaczyński wysyła ministrowi spraw wewnętrznych.
Niespodzianki na listach PiS
Z ciekawszych roszad na listach notuje się sytuację w Rzeszowie, gdzie dotychczas "jedynką" był Krzysztof Sobolewski. W tym roku musiał ustąpić pierwszeństwa europosłowi Tomaszowi Porębie, który niedawno zrezygnował z kierowania sztabem wyborczym PiS, po krytyce za brak fajerwerków w kampanii.
Onet pisze, że Poręba zdecydował się na kandydowanie z obawy, że prezes PiS nie znajdzie dla niego miejsca w następnych wyborach do Parlamentu Europejskiego. Ale inne źródło twierdzi, że startu w wyborach parlamentarnych zażądał od niego Jarosław Kaczyński już w momencie, gdy były szef sztabu składał swoją dymisję.
Kolejną niespodzianką jest pierwsze miejsce na liście w Wałbrzychu - zajmie je odsunięty w cień po głośnej aferze mailowej Michał Dworczyk. Ma to być efekt "zawieszenia broni" marszałkini Sejmu Elżbiety Witek i europosłanki Anny Zalewskiej, które za wspomnianą aferę chciały zdegradować Dworczyka. Miały jednak "odpuścić" i ostatecznie zaakceptować jego "jedynkę".