– Od dzisiaj będziemy procedować w trybie bardzo wzmocnionym, bo to, co wiemy, to że najbliższe tygodnie i miesiące, to będzie bardzo wzmożony okres ze strony rosyjskiej – powiedział szef rządu.
Tusk zaznaczył również, że nie można wykluczyć, iż rosyjska eskalacja obejmie także terytorium Polski.
Czytaj więcej
Z analizy trasy pocisku manewrującego wynika, że raczej nie miał on żadnego celu alternatywnego na Ukrainie i zmierzał dokładnie tam, gdzie miał ud...
Zdaniem gen. Bogusława Packa, generała dywizji w stanie spoczynku, sposób przeprowadzenia ostatnich ataków wskazuje, że ich znaczenie wykracza poza działania wymierzone w Ukrainę.
– Sposób przeprowadzenia tych ataków jednoznacznie świadczy, że one z jednej strony są przeprowadzone na terenie Ukrainy i wymierzone przeciwko jej obywatelom, ale zostały celowo zaplanowane w taki sposób, aby były sygnałem również dla społeczeństwa Polski i dla władz Polski – powiedział wojskowy w rozmowie z Interią.
Jak ocenił, niepokój może budzić możliwość, że następne rosyjskie działania zostaną przeprowadzone jeszcze bliżej Polski.
– To jest sygnał, który każe obawiać się, że kolejne działanie może być dalej posunięte – stwierdził Pacek. Jak dodał, potencjalne zdarzenie mogłoby nastąpić przy samej granicy, na niej albo nawet po polskiej stronie. W takim przypadku – jego zdaniem – polskie władze znalazłyby się w bardzo trudnym położeniu, a społeczeństwo mogłoby zareagować strachem.
Polska przestrzeń powietrzna. Wojsko musi być gotowe do reakcji
Gen. Pacek pozytywnie ocenił działania podjęte przez polskie wojsko w związku z zagrożeniem. Jego zdaniem konieczne jest zarówno działanie prewencyjne, jak i utrzymywanie zdolności do szybkiej reakcji w rejonie granicy. – Trzeba podjąć takie działania prewencyjne, profilaktyczne, ale też dające maksymalną możliwość do reagowania w strefie przygranicznej – zaznaczył.
Jednocześnie wojskowy podkreślił, że Polska nie zamierza samodzielnie reagować na rosyjskie ataki znajdujące się na terytorium Ukrainy. Warszawa pozostaje związana ustaleniami z NATO.
Co może zrobić polskie wojsko, gdy pojawi się zagrożenie w powietrzu? Pacek wskazał, że sposób reakcji zależy od charakteru i skali niebezpieczeństwa. – Od wymuszenia natychmiastowego opuszczenia terenu po strącenie – wymienił.
Zwrócił przy tym uwagę, że wykrycie obiektu w powietrzu nie oznacza automatycznie konieczności jego zestrzelenia. – To jest szeroka gama reagowania – nie każdy cel, który pojawi się w powietrzu, musi zostać strącony. Nie jesteśmy w stanie wojny. Poza stanowczą odpowiedzią musimy zachować także rozwagę – powiedział.
Czytaj więcej
Wiceszef MON Cezary Tomczyk ocenił w rozmowie z TVN24, że rosyjskie ataki na zachodnią Ukrainę są elementem eskalacji i testowania NATO. Wiceszef M...
Gen. Pacek: istnieje realne zagrożenie dla Polski
Generał uważa, że wypowiedzi przedstawicieli władz Polski i Niemiec wskazują na poważne traktowanie możliwości dalszej rosyjskiej eskalacji.
– Z wypowiedzi osób dysponujących głębszymi informacjami, m.in. Donalda Tuska czy Friedricha Merza, wynika jednoznacznie, że istnieje realne zagrożenie, ono dotyczy różnych państw: krajów Bałtyckich, Rumunii, Finlandii, a także Polski. I nie kryją tego Rosjanie, którzy pokazują na Polskę jako jedno z państw, które nie jest przez nich akceptowane – ocenił Pacek.
Według generała należy brać pod uwagę dalsze działania Rosji, choć niekoniecznie muszą one przybrać formę otwartego konfliktu zbrojnego.
Czytaj więcej
Doradcy ds. bezpieczeństwa czterech krajów NATO i były brytyjski premier Boris Johnson zostali ewakuowani z powodu ataku. Bombardowania trwają już...
Rosyjskie drony uderzyły kilka kilometrów od polskiej granicy
W nocy oraz rano Rosja przeprowadziła serię ataków na cele w zachodniej Ukrainie. Jeden z dronów uderzył około kilometra od granicy z Polską, drugi znalazł się w odległości około pięciu kilometrów od niej.
W związku z zagrożeniem polskie siły zbrojne podniosły gotowość. W powietrze poderwano myśliwce, a mieszkańcy województw podkarpackiego i lubelskiego otrzymali alert RCB.
Przed godz. 10 Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o zakończeniu działań. Nie stwierdzono, by obce jednostki naruszyły polską przestrzeń powietrzną.