W komunikacie dowództwa armii USA w Europie i Afryce (USAREUR-AF) zaznaczono, że przeniesienie amerykańskiego wojska jest częścią szerszej strategii optymalizowania amerykańskich operacji wojskowych, poprawienia wsparcia sojuszników i partnerów przy jednoczesnym zwiększeniu wydajności.
W rozmowie z serwisem Dziennik.pl gen. Polko stwierdził, że teraz Europa musi sama budować swoją autonomię strategiczną i brać odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo. - Pewnie Jasionka będzie tego przykładem, bo w tej chwili siły europejskie rzeczywiście będą musiały ten bardzo ważny hub logistyczny i chronić, i obsługiwać - powiedział gen. Polko.
Czytaj więcej
- To nie jest wycofanie wojsk - oświadczył prezydent Andrzej Duda w czasie konferencji prasowej w Tallinie. W ten sposób prezydent skomentował info...
Komunikat USAREUR-AF ws. wycofania wojsk USA z Jasionki
W komunikacie dowództwa armii USA w Europie i Afryce zaznaczono, że decyzja odzwierciedla miesiące ocen i planowania, które przeprowadzono w koordynacji z polskimi gospodarzami i innymi sojusznikami z NATO. „Istotne działania polegające na umożliwianiu pomocy wojskowej dla Ukrainy przez Jasionkę będą kontynuowane pod kierownictwem Polski i NATO, przy wsparciu usprawnionej obecności wojskowej USA. (...) Polska i jej sojusznicy utrzymają silną infrastrukturę ochronną wokół tego krytycznie ważnego obiektu” - napisano w komunikacie.
Czytaj więcej
Wysocy rangą urzędnicy Departamentu Obrony rozważają propozycję wycofania nawet 10 000 żołnierzy z Europy Wschodniej - informuje NBC News.
Wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz napisał na platformie X, że „wojska USA pozostają w Polsce, ale w innych lokalizacjach”. Jak dodał, dotychczasowe zadania wojsk USA w Jasionce przejmowane są przez kolejnych sojuszników, m.in wojska norweskie, niemieckie, brytyjskie i polskie.
Gen. Roman Polko: strategią Donalda Trumpa jest biznesowe podejście
Gen. Roman Polko w rozmowie z serwisem Dziennik.pl powiedział, że prezydent USA Donald Trump „realizuje swoją strategię, polegającą na szukaniu oszczędności, na biznesowym podejściu do relacji z Europą, do kwestii bezpieczeństwa, a nawet do członkostwa w NATO”. Jego zdaniem tu trzeba szukać powodów decyzji, a nie w relacjach Stanów Zjednoczonych z władzami Polski.
Czytaj więcej
Opuszczenie przez wojska amerykańskie bazy pod Rzeszowem oznacza, że wybiła godzina prawdy dla europejskich aliantów. Jeśli nie wypełnią luki, któr...
Co teraz? Roman Polko uważa, że choć USA nadal będą obecne w Europie, ich zaangażowanie może być mniejsze niż dotąd. - Pozostaną w Europie także po to, żeby zabezpieczać własne interesy, które razem z Europą realizują, ale nie będą się angażować w takim stopniu, jak dotychczas. Teraz, zamiast liderowania, chcą odpowiedzialność i koszty przerzucić na Europę - wskazał.
Gen. Roman Polko uważa, że sama obecność amerykańskich wojsk w Polsce nie jest zagrożona. - Korzystając z dobrego klimatu w Polsce, z obustronnych bardzo dobrych relacji, ciepłego przyjęcia przez społeczeństwo, przez polską granicę będą zaglądać, co się dzieje po rosyjskiej stronie. Oczy i uszy muszą mieć nastawione, czyli kwestia działań wywiadowczych, być może nawet rozpoznania specjalnego. Stany Zjednoczone z tego na pewno nie zrezygnują - stwierdził były dowódca GROM.