Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. 10 sierpnia nad ranem Rosjanie zestrzelili dwa drony zmierzające w stronę M...
W poniedziałek Straż Graniczna zwróciła się do MON o zwiększenie liczby żołnierzy strzegących granicy z Białorusią o tysiąc osób. Ma to związek naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej przez dwa białoruskie śmigłowce, z ćwiczeniami białoruskich wojsk przy polskiej granicy, które zaczęły się w tym tygodniu, a także z obecnością na Białorusi najemników Jewgienija Prigożyna. Ma ich być, według informacji, które przekazał sam Prigożyn, siedem tysięcy.
W ostatnich miesiącach Polska odnotowała również wzrost liczby migrantów, głównie z Bliskiego Wschodu i Afryki, próbujących przekroczyć granicę od strony Białorusi.
Czytaj więcej
Były dowódca Wojsk Lądowych gen. Waldemar Skrzypczak wyraził zaskoczenie „obłędem i paniką wśród polskiego rządu” w związku z obecnością na Białoru...
Informacje o zwiększeniu stanu liczbowego wojsk przy granicy przekazał w środę wiceszef MSWiA Maciej Wąsik, który w poniedziałek mówił o wysłaniu tam tysiąca żołnierzy. O tym, że będą to dwa tysiące mundurowych, zdecydował Komitet Bezpieczeństwa oraz minister obrony Mariusz Błaszczak.
W czwartek Błaszczak ogłosił w Programie 1 Polskiego Radia, że liczba żołnierzy na granicy polsko-białoruskiej „będzie mniej więcej takiej wielkości, jak była wcześniej, kiedy dochodziło do tego ataku w 2021 roku”. - To będzie około 10 tys. żołnierzy – 4 tys. żołnierzy to będą żołnierze zaangażowani bezpośrednio w operację, która dotyczy wsparcia Straży Granicznej na granicy, i 6 tys. w odwodzie - tłumaczył, dodając, że będą to „żołnierze, którzy będą tam doskonalili swoje umiejętności w garnizonach odtworzonych na wschodzie kraju przez rząd PiS”.
Minister obrony: W ciągu dwóch lat będziemy mieć najsilniejszą armię lądową w Europie
Błaszczak zadeklarował także, że „w ciągu dwóch lat będziemy mieć najsilniejszą armię lądową w Europie”, pod warunkiem, że proces wzmacniania wojska będzie kontynuowany. - A jedynym gwarantem kontynuacji tego procesu jest PiS - przekonywał. - Lepiej wydawać na Wojsko Polskie, niż na wojska obce - argumentował.
Czytaj więcej
15 sierpnia ulicami Warszawy przejdzie defilada z okazji święta Wojska Polskiego. Obchody organizowane są przez MON pod hasłem „Silna Biało-Czerwon...
- Niektórzy przedstawiciele opozycji się zarzekają, że nie będą tych kontraktów (na dostawy sprzętu wojskowego - red.) wymawiać. Pamiętajcie o spotkaniu zorganizowanym przez byłych prezydentów (Bronisława) Kwaśniewskiego i (Aleksandra) Komorowskiego, na którym liczni prominentni działacze opozycji mówili, że za dużo tego sprzętu kupuję, że jest on drogi - dodał, nawiązując do artykułu „Polityki”, według której Polska na zakupy dla wojska do 2035 roku wyda nawet 650 mld zł spoza budżetu.