Złoty namiesza w wynikach

Mocny złoty pogorszy sytuację niektórych firm z uwagi na niższe przychody z eksportu. Inne odczują ulgę w kosztach importowanych towarów.

Publikacja: 13.12.2023 03:00

Ostatnie tygodnie przyniosły efektowne umocnienie złotego do głównych walut – euro i dolara

Ostatnie tygodnie przyniosły efektowne umocnienie złotego do głównych walut – euro i dolara

Foto: Adobe Stock

Ostatnie tygodnie przyniosły efektowne umocnienie złotego do głównych walut – euro i dolara. Zdaniem analityków zwyżki krajowej waluty powinny wyhamować, co zresztą już obserwujemy od kilku dni, a najbliższy czas powinien przynieść stabilizację blisko obecnych poziomów.

– Nasza waluta najprawdopodobniej pozostanie mocna do końca grudnia i na początku stycznia, ale później jest nawet szansa na osłabienie. Oczywiście stałe zejście poniżej 4,30 zł za euro i poniżej 4,00 zł za dolara byłoby możliwe w przypadku przyspieszenia wzrostu gospodarczego w Polsce i utrzymania stóp bez zmian przez większość przyszłego roku. Na ten moment większość prognoz wskazuje na to, że dojdzie do stabilizacji na parach ze złotym, ale na wyższych poziomach. W przypadku EUR/PLN będzie to zakres 4,40–4,50, natomiast w przypadku USD/PLN będzie to od 4,05 do 4,10 – uważa Michał Stajniak, analityk XTB.

Eksport mniej opłacalny

Umocnienie złotego względem najważniejszych walut nie pozostanie bez wpływu na wyniki finansowe spółek, co inwestorzy zobaczą w nadchodzących kwartałach w publikowanych raportach już za IV kwartał 2023 r. Jak wyjaśnia Dariusz Świniarski, zarządzający funduszami w Skarbcu TFI, przy założeniu utrzymywania przez spółki otwartej pozycji walutowej umocnienie krajowej waluty ma negatywny wpływ na wyniki eksporterów i pozytywny dla importerów. – Mowa tu o dostawcach zarówno usług, jak i produktów, jednak w kontekście usługodawców ten impakt jest większy, gdyż generalnie koszty, które ponoszą, wyrażone są w złotych, a sprzedaż w walutach obcych. Umocnienie krajowej waluty największy negatywny wpływ będzie miało na branże z dużym udziałem eksportu, tj.: elektronikę oraz urządzeń elektrycznych, maszynową, meblową, motoryzacyjną i transportową. Negatywnie wpłynie także na producentów gier oraz dostawców SaaS, którzy znaczną część przychodów uzyskują w dolarach i euro. W ich przypadku wpływ na wyniki za IV kwartał będzie negatywny – zauważa.

Umocnienie polskiej waluty to zła wiadomość dla firm, które znaczną część przychodów osiągają z eksportu, czyli głównie spółek przemysłowych. Z tego względu wysoki kurs euro do złotego będzie wywierał negatywny wpływ na wyniki finansowe Forte, Grupy Kęty, Mangaty czy Wieltonu.

W niekorzystnej sytuacji znaleźli się dystrybutorzy części samochodowych, choć w ich przypadku negatywny wpływ jest przejściowy i wynika w dużej mierze z upłynniania zapasów części zakupionych przy mniej korzystnych niż obecnie kursach walut.

Importerzy się cieszą

Tańszy dolar to równocześnie dobra informacja dla importerów, którzy mniej zapłacą za sprowadzane towary. Głównymi beneficjentami są spółki odzieżowe, które znaczną część kolekcji kupują za dolary.

– Dla branży handlowej umocnienie złotego jest pozytywną informacją. Spółki mogą dzięki temu taniej kupować importowane towary, co powinno mieć wpływ na poprawę marży brutto na sprzedaży w przyszłym roku. Będzie to jednak widoczne najwcześniej w kolekcjach odzieżowych lub obuwniczych wiosna–lato ’24 z uwagi na wcześniejsze zamówienia, produkcję i czas dostawy. Silniejszy złoty może też wspierać branżę turystyczną i wyjazdy zagraniczne, choć to też będzie widoczne dopiero w przyszłorocznych wynikach – podkreśla Michał Krajczewski, kierownik zespołu doradztwa inwestycyjnego w BM BNP Paribas.

Umocnienie złotego nie pozostanie bez wpływu na spółki z branży paliwowej. – Zakładając działanie obecnego zarządu w interesie wszystkich akcjonariuszy, pojawi się przestrzeń do realizowania wyższych marż i powrót do dodatniej premii lądowej – uważa Świniarski.

Ostatnie tygodnie przyniosły efektowne umocnienie złotego do głównych walut – euro i dolara. Zdaniem analityków zwyżki krajowej waluty powinny wyhamować, co zresztą już obserwujemy od kilku dni, a najbliższy czas powinien przynieść stabilizację blisko obecnych poziomów.

– Nasza waluta najprawdopodobniej pozostanie mocna do końca grudnia i na początku stycznia, ale później jest nawet szansa na osłabienie. Oczywiście stałe zejście poniżej 4,30 zł za euro i poniżej 4,00 zł za dolara byłoby możliwe w przypadku przyspieszenia wzrostu gospodarczego w Polsce i utrzymania stóp bez zmian przez większość przyszłego roku. Na ten moment większość prognoz wskazuje na to, że dojdzie do stabilizacji na parach ze złotym, ale na wyższych poziomach. W przypadku EUR/PLN będzie to zakres 4,40–4,50, natomiast w przypadku USD/PLN będzie to od 4,05 do 4,10 – uważa Michał Stajniak, analityk XTB.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Waluty
Złoty słabszy. Analitycy: Nie ma się czym martwić
Waluty
Kurs złotego pod niewielką presją o poranku
Waluty
Kurs złotego znów złapał wiatr w żagle
Waluty
Kurs złotego w trybie korekty
Waluty
Poziom 100 tys. dolarów za bitcoina jest realny