Tłem było odrzucenie przez Sąd Okręgowy w Poznaniu apelacji pozwanego od wyroku sądu rejonowego w sprawie o zapłatę. SO uznał, że apelacja była niedopuszczalna, bo nie została poprzedzona skutecznie złożonym wnioskiem o uzasadnienie wyroku. Przyjął bowiem, że taki wniosek, wysłany przez internet na adres e-maila sądu, nie jest skutecznie wniesiony w rozumieniu kodeksu postępowania cywilnego, który nie dopuszcza w zwykłym postępowaniu cywilnym kierowania pism procesowych tą drogą. Poza tym wniesienie pisma do sądu za pośrednictwem e-poczty nie jest jego brakiem formalnym, który można usunąć w tzw. trybie naprawczym. SO odrzucił też pogląd, że e-mail wydrukowany przez pracownika sądu może być potraktowany jako pismo procesowe, które może być uzupełnione o podpis strony, gdyż prowadziłoby to do obejścia przepisów o formie wnoszenia pism procesowych.

Rozpatrując zażalenie pozwanego inny skład SO (sędzia Tomasz Żak, Małgorzata Wiśniewska i Ewa Pijańska) powziął wątpliwości, które zawarł w pytaniu prawnym do SN dotyczącym skutków procesowych wydruku wykonanego przez urzędnika w sądzie.

Czytaj więcej

Do odrzucenia zażalenia wystarczy jeden sędzia. Uchwała SN

Wniesienie środka odwoławczego drogą elektroniczną w postępowaniu cywilnym

W uzasadnieniu pytania SO wskazał, że nie ma w tej kwestii jednolitości zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie. Przypomniał, że w uchwale z 23 maja 2012 r. (III CZP 9/12) SN przyjął, że wniesienie środka odwoławczego drogą elektroniczną jest możliwe tylko, gdy przepis szczególny tak stanowi. Jednocześnie pośrednio dopuścił taką sytuację, w razie umieszczenia podpisanego wydruku w papierowych aktach sprawy.

Z kolei w uchwale z 20 grudnia 2006 r. (I KZP 29/06) SN orzekł, że środek odwoławczy wniesiony za pomocą telefaksu może wywołać skutki procesowe pod warunkiem późniejszego uzupełnienia braku własnoręcznego podpisu.

Natomiast w postanowieniu z 29 marca 2023 r. (III CZ 427/22) SN stwierdził, że żaden przepis nie nakłada na pracowników sądów obowiązku wydruku pisma przesłanego elektronicznie, zawierającego oświadczenie procesowe strony.

Sąd pytający zwrócił uwagę, że koncepcja dopuszczająca wydrukowanie przez urzędnika wiadomości e-mail ma istotną wadę, gdyż uzależnia zachowanie terminu procesowego nie od czynności strony, lecz od działań organizacyjno-technicznych pracownika sądu.

Wątpliwości ma też Artur Grajewski, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie.

– Skoro dla wniosku o uzasadnienie w postępowaniu cywilnym ustawodawca nie przewidział elektronicznego wnoszenia pism procesowych, to złożony w ten sposób wniosek nie wywołuje żadnych skutków – zaznacza sędzia.

Jak dodaje, nie ma też znaczenia, czy ktoś taki wniosek wydrukuje i wszyje do akt sprawy. – To byłby absurd, przecież o skuteczności wniosku nie może decydować ktoś z pracowników sekretariatu. Jeśli wydrukuje, to usuwamy takie pismo, a jeśli nie wydrukuje, to jakby go nie było. Ja zawsze informuję stronę, że takie jej pismo nie wywołuje skutków prawnych i pouczam, że kolejne pisma wniesione w ten sposób pozostaną już bez odpowiedzi – podsumowuje Artur Grajewski.

Sygnatura akt: III CZP 32/26