Reklama

Były lider Ruchu Narodowego Robert Winnicki: Roman Giertych ma ogromne ego

W Konfederacji do kryzysu nie dojdzie. Żadnemu z aktorów nie opłaca się zrywać tej spółki, bo są komplementarni dla siebie. Mentzen rysuje podziały i sprawia, że wyborca konfederacki nie idzie do PiS ani do Korony. Bosak pozwala Konfederacji wypłynąć na szersze wody. Rozmowa z Robertem Winnickim, byłym liderem Ruchu Narodowego
Odejście Grzegorza Brauna z Konfederacji w 2025 r. to był najbardziej pomyśłny rozwód polityczny w h

Odejście Grzegorza Brauna z Konfederacji w 2025 r. to był najbardziej pomyśłny rozwód polityczny w historii III RP (śmiech). Braun zabrał swój ekosystem i go rozwinął, korzystając z kryzysu w PiS. A Konfederacja nic nie straciła, a jeszcze pożywiła się rozpadem Trzeciej Drogi i sama stała się trzecią drogą – mówi Robert Winnicki (na zdjęciu w środku, po lewej Grzegorz Braun, 25 lipca 2022 r., Rzeszów)

Foto: Artur Widak/NurPhoto via AFP

Rozwijał pan Ruch Narodowy wtedy, kiedy niewielu na niego stawiało. Związaliście się z Pawłem Kukizem, żeby wejść do Sejmu, bo wcześniej się nie udawało. Gdy teraz patrzy pan na sukcesy Konfederacji, to nie żal panu, że pana przygoda z polityką już się skończyła?

Przeżyłem nie tylko okres, w którym zakładałem i rozwijałem Ruch Narodowy. Przeżyłem też okres wcześniejszy – jako szeregowy, dwudziestoletni działacz Ligi Polskich Rodzin pracowałem na rzecz jej sukcesu w 2005 r. Największy kryzys w młodzieńczych latach mojej działalności politycznej przeżyłem w 2006 r., kiedy LPR weszła do rządu. Wtedy poważnie zastanawiałem się, czy nie odejść z polityki.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama