W sobotę, podczas konwencji programowej Prawa i Sprawiedliwości, partia zaprezentowała nowe propozycje gospodarcze dla Polski. Prof. Mariusz Andrzejewski przedstawił m.in. pakiet zmian dotyczących podatków, przedsiębiorców i finansów publicznych.

Bartosz Radzikowski, główny ekonomista Polskie Towarzystwo Gospodarczego, ocenia, że jesteśmy w dobrym momencie, by faktycznie porozmawiać o zmianie systemu podatkowego.

- Rada Fiskalna wskazuje na napięty stan finansów publicznych i ograniczony margines bezpieczeństwa w budżecie. W takiej sytuacji proste podnoszenie stawek podatkowych albo mechaniczne cięcie wydatków będzie coraz trudniejsze politycznie i gospodarczo. Potrzebujemy konsolidacji, która nie zahamuje inwestycji i nie dołoży firmom kolejnej warstwy biurokracji – wskazuje ekonomista.

Dodaje, że rozliczanie CIT w obecnej formie pochłania „ogromną energię” po stronie firm oraz administracji i jest źródłem sporów pomiędzy stronami.

Czytaj więcej

Rosnący dług rozsadza budżet. Rząd zderza się z granicą 55 proc. PKB

Ekonomiści też wskazują na konieczność zmian w CIT

Najdalej idącą propozycją przedstawioną przez Andrzejewskiego jest zastąpienie podatku CIT podatkiem obrotowym w wysokości 1,5 proc. Miałoby to uprościć rozliczenia firm i ograniczyć możliwości agresywnej optymalizacji podatkowej.

- Stawka 1,5 proc. dla wszystkich wymaga konsultacji, symulacji sektorowych i odpowiedniego podejścia np. do startupów czy firm w fazie dużych inwestycji. Niemniej ta propozycja otwiera potrzebną debatę – ocenia Radzikowski z PTG.

Jednocześnie zauważa, że ewentualne zmiany w systemie danin pobieranych od polskiego przedsiębiorcy musi być poprzedzone analizami i dialogiem.

- Napięta sytuacja budżetu i problemy z dochodami podatkowymi mogą być dobrym momentem, żeby odejść od dyskusji wyłącznie o podnoszeniu stawek i zacząć rozmawiać o zmianie samej logiki opodatkowania firm: prostszej podstawie, mniejszym polu do optymalizacji i bardziej równych warunkach konkurencji – dodaje.

Czytaj więcej

Dług coraz bliżej progu ostrożnościowego. MF widzi ryzyko już w 2028 r.

Uproszenie podatków jest koniecznością

Wśród innych propozycji PiS znalazł się również powrót do zasad naliczania składki zdrowotnej sprzed Polskiego Ładu, coroczna waloryzacja progów podatkowych oraz zawieszenie obowiązkowego KSeF dla małych firm. Zapowiedział też uproszczenie systemu podatkowego i ograniczenie części obciążeń nakładanych na przedsiębiorców.

- W międzynarodowych porównaniach Polska regularnie wypada jako państwo o bardzo skomplikowanym systemie podatkowym. KE wyliczyła, że średniej wielkości firma potrzebuje w Polsce 334 godzin rocznie na realizację obowiązków podatkowych, co było drugim najwyższym wynikiem w UE – przypomina Radzikowski.

Tekst jest aktualizowany