13 grudnia 2024 r. obywatelka zwróciła się do Trybunału z wnioskiem o udostępnienie informacji, w jakich konkretnie dniach była na urlopie wypoczynkowym w 2024 r. była już prezes TK Julia Przyłębska. W tamtym czasie media donosiły, że zaległy urlop Julii Przyłębskiej jest w TK najpilniej strzeżoną tajemnicą, gdyż liczba niewykorzystanych dni miała wpływ na wysokość wypłaconego jej ekwiwalentu.
Dwa tygodnie później, zaraz po Bożym Narodzeniu, wnioskodawczyni otrzymała z TK maila z informacją o przedłużeniu terminu na odpowiedź ze względu na kolejką innych wniosków o informację publiczną. Potem termin został wydłużony po raz kolejny. Dopiero 13 lutego 2025 r. Trybunał poinformował obywatelkę, że sędzia Przyłębska (już wówczas nie prezes) w 2024 r. przebywała na urlopie wypoczynkowym 92 dni.
Obywatelka uznała, że nie była to odpowiedź na jej pytanie o konkretne terminu urlopu. Wniosła skargę na bezczynność organu do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Czytaj więcej
Mamy najdroższy Trybunał Konstytucyjny w historii. Roczne wydatki na utrzymanie tej instytucji wzrosły prawie dwukrotnie podczas kadencji Julii Prz...
Prezes TK zarzucił sądowi administracyjnemu błędną wykładnię przepisów
WSA uznał, że TK dopuścił się w tej sprawie bezczynności. Jak przypomniał sąd, organ, który nie jest wstanie dotrzymać dwutygodniowego terminu na udostępnienie informacji publicznej, musi podać w tym terminie powody opóźnienia, a także termin, w jakim informację udostępni, nie dłuższy jednak niż 2 miesiące od dnia złożenia wniosku. Te wymogi zostały dotrzymane, lecz finalnie udzielona odpowiedź nie dotyczyła treści żądanej informacji.