- W rachubę może wchodzić w pierwszej kolejności odpowiedzialność cywilna: za popełnienie czynu niedozwolonego tzw. deliktu a nawet przestępstwa - choćby nieumyślnego zatrucia rzeki czy to przez konkretne osoby, czy zakład lub kilku zakładów. Można także rozważać odpowiedzialność Skarbu Państwa za ewentualne uchybienia przez urzędników czy szerzej służby stojące na straży ochrony środowiska, które mogły doprowadzić do aktualnych rozmiarów tej katastrofy np. nie reagować na pojawiające się zagrożenie. Co się tyczy ewentualnej odpowiedzialności Skarbu Państwa (lub samorządu terytorialnego) to warunkiem skuteczności pozwu jest wykazanie, że szkoda wyrządzona została „przy wykonywaniu władzy publicznej”, że ich organy zaniechały wykonania swych obowiązków lub wykonały niewłaściwie obowiązki z zakresu ochrony środowiska - wyjaśnia mec. Wojciech Kozłowski z Kancelarii Dentons.

Czytaj więcej

Zatrucie Odry: do złożenia pozwu warto się przygotować

Dodajmy, że odszkodowanie ze natury swej winno pokrywać wszystkie straty poszkodowanego, czy jest to np. właściciel działki nad rzeką czy hotelu tracącego klientów. Może chodzić też o zadośćuczynienie np. za poparzenia na ciele wędkarza lub turysty.

- A jakie konkretnie roszczenie i komu oraz przeciwko komu mogą przysługiwać, zależą od ustalenia osoby poszkodowanego i charakteru szkody oraz sprawcy - wskazują mecenasi Mateusz Irmiński i Jacek Siński z kancelarii Sołtysiński Kawecki & Szlęzak.

W tej sytuacji prawnicy zgodnie radzą, by poszkodowani dokumentowali swoje straty, a z pozwami poczekali na ustalenie sprawców odrzańskiej tragedii i niezbędnych okoliczności. Wtedy będą w stanie ocenić szanse powodzenia konkretnych kroków prawnych. W tym zakresie pomocne mogą być też wyniki postępowań sanitarnych lub karnych (także zagranicznych), które mogą być źródłem informacji dla postępowań odszkodowawczych. Poszkodowani nie muszą jednak czekać na zakończenie śledztw, tym bardziej ewentualne wyroki karne, by złożyć pozew o odszkodowanie. Mogą to też uczynić w pozwie grupowym. Muszą jednak wskazać odpowiedzialnego lub odpowiedzialnych za zatrucie rzeki.

- Muszą też pamiętać, że przy ubieganiu się o odszkodowanie ciężar dowodu spoczywa tutaj głównie na poszkodowanych, a zatem winni zadbać o odpowiednie udokumentowanie poniesionych strat i utraconych korzyści - radzi Jadwiga Stryczyńska, adwokat, kancelaria WKB.

Mają jednak na to sporo czasu, przedawnienie ich roszczeń nie nastąpi wcześniej niż przed co najmniej trzema latami,  licząc od dnia ustalenia sprawcy szkody i jej rozmiaru.

- Może się jednak okazać, że nie uda się ustalić żadnych sprawców zatrucia Odry albo brak podmiotów za to zatrucie odpowiedzialnych: będzie ono rezultatem okoliczności, za które nikt nie będzie ponosił odpowiedzialności – na przykład siły wyższej. Wówczas ciężar szkody poniosą sami poszkodowani, którzy nie będą mogli skutecznie domagać się odszkodowania, może poza ewentualnym odszkodowaniem na podstawie umowy ubezpieczenia prowadzonej działalności - wskazuje dr Marcin Ciemiński, adwokat z Clifford Chance.

Czytaj więcej

Odszkodowanie za skażoną Odrę - trzeba wykazać szkodę