Skarżący zawarł z bankiem dwie umowy kredytu hipotecznego indeksowane kursem CHF: w kwocie 1 mln 250 tys. zł oraz w kwocie 3 mln 200 tys. zł. Jako zabezpieczenie ustanowiono hipoteki kaucyjne. W 2013 r. bank wystąpił przeciwko skarżącemu do sądu o wydanie nakazu zapłaty na kwotę 9 mln 942 tys. zł. Sąd Okręgowy uwzględni pozew i wydał nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym. Skarżący nie wniósł zarzutów od nakazu zapłaty.
W 2020 r. skarżący wniósł zaś skargę o wznowienie postępowania w związku z orzeczeniem TSUE wydanym 3 października 2019 r. w sprawie Dziubak C – 260/18. Jako podstawę wznowienia wskazał art. 4011 k.p.c. Sąd Okręgowy odrzucił skargę z uwagi na nieoparcie jej na ustawowej podstawie, bo w żądanie wznowienia postępowania na podstawie wyroku TSUE nie jest objęte normą art. 4011 k.p.c. Sąd Apelacyjny podtrzymał to postanowienie. Wskazał, że art. 4011 k.p.c. przewiduje możliwość wznowienia postępowania jedynie w przypadku wydania orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny. Skargę kasacyjną skarżącego Sąd Apelacyjny odrzucił jako niedopuszczalną.
Czytaj więcej
Nie ma podstaw by banki żądały wynagrodzenia za korzystanie z kapitału w przypadku stwierdzenia przez sąd nieważności umowy kredytu ze względu na z...
W opinii RPO, wznowienie postępowania po wyroku TSUE jest dopuszczalne, bo wynika i z Konstytucji, i z prawa unijnego. Zasada zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa oznacza zaś, że jednostka ma prawo oczekiwać od władzy czytelności, przejrzystości, poszanowania zasad systemowych gwarantujących ochronę praw człowieka.
Interpretacja przepisów dotyczących wznowienia postępowania winna opierać się o względy celowościowe i systemowe. Nadanie nadrzędnego znaczenia wymogom formalnym może doprowadzić do istotnego utrudnienia w dochodzeniu praw przez obywateli, a przede wszystkim konsumentów, którzy podlegają szczególnej ochronie w prawie UE. Dotychczasowa praktyka sądowa dotycząca rozpoznawania spraw konsumenckich, wskazuje na niski poziom zapewniania skuteczności prawa unijnego i ochrony słabszej strony stosunku prawnego.
- Nie sposób zatem zgodzić się z poglądem opowiadającym się za niemożnością wznowienia postępowania na podstawie art. 4011 k.p.c., w sytuacji wydania przez TSUE orzeczenia - wskazuje RPO.
Rzecznik zauważa, że zgodnie z art. 272 § 2a ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, można żądać wznowienia postępowania również w przypadku, gdy zostało wydane orzeczenie TSUE, które ma wpływ na treść wydanego orzeczenia.
- W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego od lat obecny jest pogląd, że interpretacyjne oraz zakresowe wyroki TK mogą stanowić podstawę do wznowienia postępowania sądowo-administracyjnego. Analogicznie, w orzecznictwie NSA przesądzono, że podstawą wznowienia postępowania sądowo-administracyjnego może być orzeczenie TSUE - wskazuje RPO. - Różnicowanie dostępności wznowienia postępowania po wyroku TSUE - w zależności od tego, czy mamy do czynienia z procedurą cywilną, czy sądowo-administracyjną - należy uznać za niekonstytucyjne. Sytuacja taka jest niedopuszczalna w demokratycznym państwie prawnym - dodaje.
Czytaj więcej
W czwartek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, iż sądy krajowe nie mogą uzupełniać umowy kredytu kursem średnim NBP oraz że w toku p...
Rzecznik napisał, iż zdaje sobie sprawę, że wymóg sprawiedliwego postępowania zakłada dostosowanie jego zasad do specyfiki rozpoznawanych spraw oraz, że sprawiedliwość proceduralna w postępowaniu cywilnym nie jest urzeczywistniana w identyczny sposób jak w postępowaniu sądowo-administracyjnym. Zauważa jednak, że w tej sprawie następuje niejednakowe traktowanie osób mających tę samą cechę relewantną (istotną), tj. tych, wobec których zapadły prawomocne orzeczenia na gruncie postępowania cywilnego oraz sądowo-administracyjnego oparte na błędnej wykładni przepisów prawa unijnego, o której orzekł TSUE.
Rzecznik podkreśla, że dzięki uznaniu wyroku TSUE za podstawę wznowienia postępowania, konsumenci zyskaliby realną możliwość wzruszania prawomocnych orzeczeń w trybie skargi o wznowienie postępowania.
- Tym samym ochrona konsumenta stanie się powszechna. Ma to szczególne znaczenie z uwagi na ustawowe ograniczenia co do możliwości skorzystania z innych nadzwyczajnych środków zaskarżenia. Np. skarga nadzwyczajna nie może być wniesiona przez samego konsumenta - napisał RPO w swoim stanowisku.