Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie wyjaśniające, w ramach którego chce sprawdzić, czy szwajcarska spółka zajmująca się produkcją i sprzedażą internetową mebli nie wprowadza w błąd, prezentując obniżki cen i namawiając do szybkich zakupów. W jego trakcie weryfikował komunikaty widoczne na stronie beliani.pl. Jak przekazano w poniedziałkowym komunikacie, mogły one wywoływać presję szybkiego zakupu – np. „Szybko! Zostało kilka” czy „Ten produkt znalazł [liczba] szczęśliwych właścicieli w ciągu ostatniej doby”. Sprawdzany był także sposób informowania o obniżkach cen, w tym o najniższej cenie, która obowiązywała w okresie 30 dni przed promocją.
Urząd potrzebował wyjaśnień i dokumentów od spółki – m.in. odpowiedzi na pytania, jak prezentuje promocje i co w praktyce oznaczają komunikaty zachęcające do szybkiego zakupu. UOKiK wezwał Beliani do przekazania informacji, a gdy odpowiedzi było, ponowił wezwanie. Mimo skutecznego doręczenia pism, spółka nie udzieliła odpowiedzi.
Czytaj więcej:
Choć rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2023/988 w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów (GPSR) weszło w życie rok temu, to w...
Pro
Prezes UOKiK: Brak odpowiedzi nie może być sposobem na prowadzenie biznesu
W efekcie za nieudzielenie żądanych informacji Prezes UOKiK nałożył na spółkę karę w wysokości 8 453 400 zł, tj. równowartość 2 mln euro. Jak podkreślono w komunikacie, o tym, że kara została wymierzona w maksymalnej wysokości, przesądziła skala braku współpracy ze strony Beliani: spółka nie odpowiedziała na dwa wezwania, nie reagowała na próby kontaktu oraz nie zajęła stanowiska w postępowaniu dotyczącym nałożenia kary.
– Sklep internetowy może przyciągać promocją, ale nie może chować się przed pytaniami UOKiK. Jeśli przedsiębiorca działa na polskim rynku i sprzedaje produkty polskim konsumentom, musi też współpracować z polskim urzędem. Brak odpowiedzi utrudnia wyjaśnienie sprawy i ochronę kupujących, nie może być sposobem na prowadzenie biznesu – podkreślił Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Decyzja nie jest prawomocna. Spółce przysługuje odwołanie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – w terminie miesiąca od doręczenia decyzji.
Czytaj więcej:
Menedżerowie mogą odpowiadać finansowo za naruszenia prawa konkurencji. Jaka jest praktyka UOKiK i jak ograniczyć taką odpowiedzialność?
Pro