Wicepremier został zapytany w wywiadzie o rozwój Sił Zbrojnych RP oraz o to, na ile Polska przygotowuje się do przyszłej wojny, a nie tej, która toczy się za wschodnią granicą naszego kraju. – Kto nie odczyta i nie zaadaptuje się do dzisiejszych realiów pola walki, ten przegra. Ale kto przekreśli doświadczenie, strategię i planowanie – też przegra – odparł.

– Nie ma już takiej wojny, w której tylko czołgi mają znaczenie, ale nie ma też wojny prowadzonej wyłącznie dronami. Dlatego wyznaczyłem główne cele na najbliższe lata: drony i antydrony, kosmos i sztuczna inteligencja oraz daleki, precyzyjny zasięg – powiedział Wirtualnej Polsce Władysław Kosiniak-Kamysz, oceniając, że pomoże w tym wdrożenie pożyczki w ramach programu SAFE. – Kilkanaście projektów w cyberwojskach dotyczy sztucznej inteligencji i systemów cyber. Inwestujemy mocno w satelity, systemy dronowe i antydronowe – zaznaczył.

Czytaj więcej

Mentzen krytykuje gen. Kukułę. Gen. Polko odpowiada: Życie obywatela najważniejsze

Szef MON podkreślił jednocześnie, że „nie da się jednak nie mieć armii lądowej”. – Polska ma w ramach sojuszniczych określoną rolę do odegrania. Jak patrzymy na front ukraińsko-rosyjski, wciąż potrzebna jest amunicja 155 mm, o co proszą sami Ukraińcy. Na wojnie dziś używany jest de facto każdy rodzaj sprzętu – wskazał.

Drony w Wojsku Polskim. Władysław Kosiniak-Kamysz uważa, że tempo jest odpowiednie

Minister obrony został zapytany również o wyposażanie Wojska Polskiego w bezpilotowce. Czy Polska nie jest mocno w tyle, jeśli chodzi o tempo „udronowienia”? – Nie jesteśmy w tyle. Drony są obecne w każdej jednostce i muszą tam być – odparł.

Wojsko Polskie

Wojsko Polskie

Foto: Infografika PAP

Dodał, że bezzałogowce są „bardzo obecne” w Wojskach Obrony Terytorialnej, jako przykład wymienił drony typu FlyEye wykorzystywane do obserwacji podczas niedawnego pożaru Puszczy Solskiej w powiecie biłgorajskim. W rozmowie z Wirtualną Polską Kosiniak-Kamysz przekonywał, że w czasach poprzedniego szefa MON, Mariusza Błaszczaka, Polska wydawała na drony miliony, a teraz wydaje miliardy.

– System SAN to około 15 mld zł – to system neutralizacji dronów i dronów kamikadze. Mamy laboratoria dronowe w jednostkach, gdzie żołnierze sami konstruują drony, mamy różne klasy dronów – kontynuował. Zaznaczył, że Polska potrzebuje dziesiątków tysięcy operatorów dronów oraz powszechnego przeszkolenia żołnierzy z obsługi bezzałogowców.

Czytaj więcej

Dowództwo: Polska i Litwa wzmacniają współdziałanie operacyjne na wschodniej flance NATO

Donald Tusk w „Financial Times” ostrzegał przed zagrożeniem ze strony Rosji. Władysław Kosiniak-Kamysz: Nikt nie chce nikogo straszyć

W drugiej połowie kwietnia premier Donald Tusk w rozmowie z „Financial Times” oświadczył w kontekście zagrożenia atakiem Rosji na jedno z państw NATO, że jest to perspektywa „krótkoterminowa, liczona raczej w miesiącach, niż latach”. Słowa te odbiły się szerokim echem. Prezydent Karol Nawrocki ocenił wypowiedź Tuska jako szkodliwą dla Polski i mówił, że generałowie byli zaskoczeni wypowiedzią premiera. W rozmowie z Wirtualną Polską Władysław Kosiniak-Kamysz został teraz zapytany, czy „słowa Tuska to niepotrzebne straszenie czy realna ocena”.

– Nikt nie chce nikogo straszyć. Chodzi o to, żeby nie być przestraszonym, a przygotowanym – odparł. – Dlaczego w Szwecji sześciu ministrów powiedziało jednocześnie, że kraj musi być gotowy na wojnę w każdej chwili? Żyjemy w czasie między wojną a pokojem. Wojna w cyberprzestrzeni trwa. Prowokacje na Bałtyku – naruszenia przestrzeni powietrznej naszej i sojuszników – to prawie codzienność. Eskalacja dochodząca do progu wojny następuje. Mówienie, że wszystko jest w porządku, byłoby naprawdę nieodpowiedzialne – oświadczył przewodniczący PSL.

Czytaj więcej

Nad Polską pojawią się samoloty z pociskami z głowicami jądrowymi. „Poza biurokracją NATO”

Według niego, można spodziewać się nasilenia wcześniej stosowanych działań hybrydowych. – To, co działo się w Kopenhadze, gdzie drony uniemożliwiały funkcjonowanie lotniska przez kilka dni – to jest konkretny przykład. Dezinformacja odnosi gigantyczne sukcesy – powiedział.

Powszechne szkolenie obronne w Polsce. Szef MON o „wielkim wyzwaniu”

W rozmowie z WP szef MON został także zapytany o plany rządu przed wyborami, które odbędą się w 2027 r. Odparł, że każde ministerstwo wyznaczyło po co najmniej trzy priorytety. – Dla mnie wielkim wyzwaniem jest powszechne dobrowolne szkolenie obronne. Czegoś takiego na taką skalę nigdy w Polsce nie było – zaznaczył. Czy może wrócić pobór? – Dyskusja trwa; taka możliwość istnieje na podstawie przepisów ustawy o obronie ojczyzny. Każdy scenariusz w tym względzie jest możliwy – stwierdził.