Przebywające na kontrakcie w Polsce małżeństwo obcokrajowców chciało zgodnie z rodzinną tradycją nadać swojej córce dwuczłonowe drugie imię. Urzędnicy w warszawskim urzędzie stanu cywilnego poinformowali ich jednak, że zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami nadanie dwuczłonowego imienia jest niemożliwe. Jednocześnie poradzili im, aby nadali dziecku pojedyncze drugie imię, a następnie wystąpili z wnioskiem o uzupełnienie aktu urodzenia w trybie art. 36 prawa o aktach stanu cywilnego (dalej ustawa).
Jak urząd doradził, tak małżeństwo zrobiło. Ich wniosek o uzupełnienie aktu urodzenia brakującym drugim członem drugiego imienia został jednak przez prezydenta m.st. Warszawy załatwiony odmownie.
Negatywną decyzję podtrzymał wojewoda mazowiecki. Dopiero Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 12 kwietnia 2012 r. decyzje prezydenta i wojewody uchylił. Uznał bowiem, że akt urodzenia nie zawiera wszystkich danych, które powinny być w nim zamieszczone. Stwierdził, że wpisane w nim drugie imię jest niezgodne z wolą rodziców. Dlatego w ocenie WSA akt urodzenia mógł być uzupełniony w trybie art. 36 ustawy.
Wyrok ten zaskarżył do Naczelnego Sądu Administracyjnego wojewoda mazowiecki. Zarzucił mu wadliwą wykładnię art. 36 prawa o aktach stanu cywilnego.
NSA godził się ze stanowiskiem wojewody i uchylił wyrok WSA w Warszawie.
– Sporządzony przez USC w Warszawie akt urodzenia odpowiada prawu, a to dlatego, że zawiera wszystkie niezbędne elementy, w tym i drugie imię dziecka – argumentowała sędzia Małgorzata Miron, sprawozdawca w sprawie.
W ocenie NSA uzupełnienie aktu urodzenia w trybie art. 36 ustawy byłoby możliwe, gdyby drugie imię dziecka nie zostało w nim w ogóle wpisane (sygnatura akt: II OSK 2045/12).