– Jesteśmy światowym fenomenem, bo choć sektor usług biznesowych w Polsce rozwija się dopiero od 20 lat, to odpowiada już za 6 proc. PKB, 8 proc. zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw i zapewnia prawie 50 mld dolarów wpływów z eksportu – podkreśla w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Janusz Dziurzyński, prezes Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych (ABSL) w Polsce, komentując wyniki pierwszego globalnego raportu ABSL, który przedstawia sytuację w tej branży na świecie.

Porównuje także poszczególne regiony i państwa o największym udziale w globalnym rynku usług biznesowych. Raport ocenia je zarówno pod względem ogólnej konkurencyjności całego sektora usług biznesowych, jak i też pod kątem ich jakości jako lokalizacji BSC, czyli zorganizowanych centrów usług biznesowych w tym centrów outsourcingu (BPO), usług wspólnych (SSC), technologicznych (IT), badawczo-rozwojowych i globalnych (GBS).

Czytaj więcej

AI może wywrócić rynek pracy do góry nogami. Zagrożone popularne portale

Polska globalnym wiceliderem. Jakie przewagi mamy w sektorze usług dla biznesu?

W rankingu najlepszych lokalizacji BSC Polska zajęła drugie miejsce na świecie, wyprzedzona jedynie przez Irlandię, która na rozwój międzynarodowych centrów usług dla biznesu postawiła dużo wcześniej niż my. Tomasz Brodzicki, główny ekonomista ABSL i autor raportu wyjaśnia, że tak wysoka pozycja naszego kraju to rezultat specyficznej ścieżki rozwoju. Polska w ciągu dwóch dekad budowała dużą skalę działalności, bazę specjalistów i rozwinięty ekosystem obsługujący globalne przedsiębiorstwa, stając się dzięki temu jednym z najważniejszych miejsc lokalizacji międzynarodowych centrów usług.

– Jednak BSC to tylko część znacznie szerszego rynku usług biznesowych – zaznacza Brodzicki, komentując dziesiąte miejsce Polski w globalnym rankingu konkurencyjności usług biznesowych, który można potraktować jako ocenę pozycji kraju w gospodarce opartej na wiedzy.

Na wynik w tym zestawieniu miały też wpływ dwie inne kategorie, w tym najszersza BSI (Business Services Industry) obejmująca funkcje wspierające biznes w całej gospodarce (usługi profesjonalne, administracyjne, techniczne i wspierające działalność przedsiębiorstw). Częścią BSI jest kategoria KIBS (Knowledge-Intensive Business Services), czyli segment usług opartych na wiedzy. Obejmuje on usługi oparte na specjalistycznych kompetencjach pracowników, w tym doradztwo, usługi prawne, inżynieryjne, badawczo-rozwojowe czy informatyczne.

Zachodnia Europa silna wiedzą. Indie poza pierwszą dwudziestką

W tych dwóch kategoriach, w których najwyżej oceniono rozwinięte kraje Europy Zachodniej (Niemcy, Irlandię, Wielką Brytanię, Luksemburg) i USA, Polska zajęła dopiero 16. miejsce. Jak zwraca uwagę Tomasz Brodzicki, w takich krajach jak Wielka Brytania, Niemcy czy Irlandia rozwinięte są również liczne inne segmenty usług profesjonalnych i wiedzochłonnych, które często charakteryzują się wysoką produktywnością i silną pozycją na rynkach międzynarodowych.

Czytaj więcej

Centra usług mocniej stawiają na wzrost efektywności niż zatrudnienia

Pierwszą piątkę państw o najbardziej konkurencyjnym rynku usług biznesowych tworzą: Irlandia, Wielka Brytania, Niemcy, Luksemburg i Holandia. Ani w pierwszej dziesiątce, ani też w pierwszej dwudziestce tego ogólnego rankingu konkurencyjności usług biznesowych nie znalazły się Indie ani inne kraje Azji (Malezja czy Filipiny), wskazywane często jako główna konkurencja Polski i naszego regionu. Najwyżej spośród państw azjatyckich uplasował się Singapur – zajmujący 9. miejsce, tuż przed Polską.