Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak nowa strategia cenowa Disney+ i plany Netflixa zmieniają rynek streamingu w Polsce.
- Na jakie kompromisy muszą godzić się widzowie, wybierając tańsze pakiety z reklamami.
- Jaka przyszłość czeka rynek subskrypcji i które modele zdominują go w kolejnych latach.
- Jaki wpływ wejście globalnych graczy będzie miało na polski rynek reklamy telewizyjnej.
Od końca października The Walt Disney Company umożliwia widzom w Polsce zakup taniego dostępu do platformy z filmami i serialami - Disney+ w zamian za oglądanie reklam. Napisaliśmy o tym jako pierwsi, podając także cenę subskrypcji serwisu w takim modelu. To właśnie poziom opłat, obok zawartości i parametrów technicznych oferty, interesuje konsumentów szukających oszczędności w największym stopniu.
Czytaj więcej
Stabilizacją powiało w branży platform streamingowych w Polsce. Liczba widzów stoi, liczba subskrypcji per capita również, a lider rynku – Netflix...
„W ramach stopniowego wprowadzania usługi, uprawnieni klienci mogą już teraz zapoznać się z cennikiem i wykupić nowy plan” – potwierdza nam biuro prasowe Disneya w Polsce.
Disney+ z reklamami w Polsce za 24,99 zł miesięcznie. Zgodnie z oczekiwaniami abonentów
W przypadku platformy tego koncernu dostęp do serwisu z reklamami to obecnie koszt 24,99 zł miesięcznie. Przy próbie jego zakupu najpierw jednak platforma chce się upewnić, czy konsumentowi chodzi faktycznie o zakup najtańszego abonamentu czy też szuka okazji. Niektórym użytkownikom Disney proponuje zakup planu Premium (zwykle kosztuje 59,99 zł) w cenie planu Standard (34,99 zł) przez miesiąc.
Pierwotnie The Walt Disney Company zapowiedziała, że wprowadzi plan z reklamami w Polsce w listopadzie. Sprzedaż usługi w nowej wersji w naszym kraju zaczęła się jednak wcześniej. Pierwsi klienci mogli skorzystać z nowej oferty medialnego koncernu – „Standard z reklamami” – w ostatnim tygodniu października.
Czytaj więcej
Na rynku platform streamingowych w Europie Środkowo-Wschodniej rządzą gracze z USA, ale są kraje, w których widać lokalny patriotyzm – wynika z naj...
24,99 zł za miesięczny dostęp do Disney+ to cena o około 30 proc. niższa niż opłata za plan Standard. Koncern wpasował się w oczekiwania konsumentów. – Przykłady z innych rynków wskazują, że różnica w cenie między pakietem z reklamami a pakietem bez reklam przekłada się na około 35–55 proc. oszczędności. Zgodnie z badaniami agencji analityczno-badawczej Yotta, należącej do Grupy Publicis, ponad połowa respondentów oczekuje, że pakiet „z reklamami” będzie przynajmniej o 11 zł tańszy od wersji bez reklam – mówił nam Bartosz Sieradzki, dyrektor ds. inwestycji i sprzedaży w Publicis Groupe Polska, pytany, czego można spodziewać się po Netfliksie, który ma wprowadzić plan z reklamami w przyszłym roku.
Czy będzie jeszcze taniej? Telekomy miałyby problem
Na razie nie wiemy, czy przy wykupieniu dostępu do Disney+ na rok cena będzie z czasem niższa – tak jak ma to miejsce w wypadku dwóch już dostępnych planów.
Przypomnijmy, że plan „Standard” bez reklam można mieć za około 29 zł miesięcznie, jeśli ktoś zdecyduje się na zawarcie z serwisem umowy na dłużej (na co najmniej sześć miesięcy lub w subskrypcji rocznej). Z kolei koszt planu „Premium” Disney+ przy wyborze dłuższego zobowiązania spada do 44,99 zł lub 50 zł.
Nie słychać też, aby dostawcy płatnej telewizji czy sieci komórkowe planowały wprowadzenie do oferty tanich planów z reklamami. W Plusie, który jest jedną z firm sprzedających abonament do Disney+ w Polsce, słyszymy, że nie widzi takiej potrzeby.
Czytaj więcej
W Polsce w ubiegłym roku spadła liczba gospodarstw domowych oglądających nie tylko tradycyjną telewizję, ale i serwisy streamingowe. Za to wierni w...
Można zrozumieć, dlaczego: telekom nie chce konkurować sam ze sobą. 24,99 zł to cena zbliżona do dostępnej w promocji u tego operatora wersji serwisu bez reklam. Żeby tyle płacić, trzeba jednak związać się z dostawcą umową na dwa lata i kupić u niego usługę telekomunikacyjną.
Plan „Standard” ze swoimi usługami w pakiecie oferują do tej pory także Cyfrowy Polsat, telewizja kablowa Vectra, Netia, Jambox, a także Apple i Google.
Platformy streamingowe z reklamami w Polsce są od dawna. Rośnie ich liczba
Nowy plan od Disney+ nosi nazwę „Standard z reklamami”. I nimi (i ceną) różni się od planu Standard bez reklam. Zasoby bibliotek są takie same. Różnica między planami polega też na liczbie urządzeń, na których można odtwarzać treści jednocześnie, możliwości ściągania treści na urządzenie, standardzie obrazu (4K UHD jest tylko w planie „Premium”) i standardzie głosu Dolby Atmos.
Disney+ nie jest pierwszą platformą streamingową, która wprowadza plan z reklamami w naszym kraju. Wcześniej zrobiły to należące do grup telewizyjnych HBO Max (29,99 zł), Player.pl (15 zł na 30 dni) i SkyShowtime (od 16,66 zł do 24,99 zł w zależności od długości zobowiązania). W przyszłym roku tani abonament z reklamami wprowadzić ma w Polsce Netflix. Amazon Prime Video pokazuje reklamy niezależnie od wykupionej oferty.
Czytaj więcej
Platformy streamingowe walczą o polskiego widza. Ale już nie ceną. Czy można za nie mniej płacić? Sprawdzamy.
Według danych Omdia, na koniec grudnia tego roku, przy 14,12 mln subskrypcji ogółem, abonamenty bez reklam mają stanowić w Polsce niecałe 88 proc. (12,4 mln), a hybrydowych (z reklamami) będzie już 1,7 mln (12 proc.). W ciągu kolejnych pięciu lat proporcja ta ma się zmieniać na rzecz dostępów hybrydowych, ale nie zdominują one rynku. W 2031 r. na 19,25 mln subskrypcji 39 proc. mają stanowić dostępy z reklamami.
Tony Gunnarsson, analityk z Omdia, uważa, że wprowadzenie przez głównych dostawców usług streamingowych – teraz Disney+, a potem Netfliksa – abonamentów z reklamami (inaczej – hybrydowych) – to szansa na przyspieszenie zmian na rynku reklamy telewizyjnej w Polsce.
Z kolei zdaniem Bartosza Sieradzkiego, nowi gracze na rynku reklamy nie zdobędą szybko dużego udziału w tym torcie. – W mojej ocenie wejście Netfliksa na rynek nie będzie rewolucją, lecz kolejną ewolucyjną zmianą, podążającą za zachowaniami konsumentów. Reklamodawcy zyskają dostęp do kolejnych globalnych serwisów oferujących treści premium – przewiduje Sieradzki.
Za sprzedaż reklam dla Disney+ odpowiada TVN Media, spółka z grupy TVN. Na razie platforma wyświetla reklamy filmów i seriali, zapraszając do ich obejrzenia w kinie. Robi to zarówno przed projekcją, jak i przerywając seans – informuje nas jeden z użytkowników. Miesięcznik „Press” podaje, że bloki reklamowe mają się pojawić 10 listopada, a oferta programowa platformy jest rozbudowywana: pojawią się w niej produkcje Telewizji Polsat i Canal+.